Cykliści oświecają urzędników

– Rower to też pojazd – przypominają świdnickim urzędnikom cykliści ze stowarzyszenia „Świdnik – Miasto dla Rowerów”. Świdnicki ratusz ogłosił właśnie przetarg na opracowanie projektu budowy sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu ulic Klonowej, Rejkowizna i al. Lotników Polskich. Zgodnie z opisem zamówienia zielone światło dla rowerzystów ma być uruchamianie przyciskiem, choć – jak mówią rowerzyści – to niezgodne z prawem.


Skrzyżowanie ulic Klonowej, Rejkowizna z al. Lotników Polskich jest jednym z najbardziej ruchliwych w mieście. Zwłaszcza rano i po południu kierowcy, którzy chcą wyjechać na Lotników Polskich, muszą odstać swoje. Aby ułatwić im życie, miasto i powiat chcą przebudować zbieg tych ulic. Powstanie tu sygnalizacja świetlna. Ma być inteligentna, „widząca” samochody i automatycznie włączająca zielone światło tam, gdzie akurat jest najwięcej aut. Jeszcze na sierpniowej sesji radni miejscy zgodzili się, aby miasto zapłaciło za opracowanie dokumentacji projektowej, a z końcem września UM ogłosił przetarg na to zadanie.
Rowerzyści ze Stowarzyszenia „Świdnik – Miasto Dla Rowerów” w dokumentacji przetargowej dopatrzyli się jednak pewnych błędów. Chodzi o uwzględnienie przycisków włączających zielone światło dla rowerzystów. Wystosowali do ratusza pismo, w którym wnioskują o uwzględnienie przepisowej detekcji rowerzystów.
– „Detekcja wszelkich pojazdów powinna odbywać się automatycznie, o czym wyraźnie mówi Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach” – czytamy we wniosku świdnickich cyklistów.
– Nasi urzędnicy powinni pamiętać, że obowiązuje nas polskie prawo – mówi Klaudia Waryszak-Lubaś, prezeska stowarzyszenia „Świdnik – Miasto Dla Rowerów”. – A ono mówi, że rower to, podobnie jak samochód, pojazd, a co za tym idzie, wymaga detekcji automatycznej. Od prawie 10 lat stosowanie przycisków dla pojazdów jest zakazane, a tymczasem w przetargowym opisie zamówienia znajdujemy taki przycisk. Musimy patrzeć urzędnikom na ręce, bo jak widać, ustawowe podejście do tworzenia infrastruktury jeszcze do nas nie dotarło. Ciągle widać, że infrastruktura rowerowa, która powstaje w mieście – pomimo słusznych założeń – na poziomie realizacji jest bardzo słabej jakości. Najlepszym przykładem jest niedawno wykonana pochylnia na osiedlu Wschód. Pochylnia miała służyć rodzicom z wózkami, osobom poruszających się wózkach oraz rowerzystów. Żeby to zapewnić, musi mieć co najmniej 2,5 m szerokości oraz spoczniki, tak, aby osoby wjeżdżające wózkiem nie zjechały. Niestety pochylnia jest z kostki brukowej o szerokości jedynie 2 m. Spoczników też brak. Urząd Miasta już 4 lata temu zapowiadał, że wprowadzi tzw. Standardy rowerowe. Taki dokument kosztuje niewielkie pieniądze, niestety do tej pory to tylko słowa. Dlatego administracja robi co chce, a niekiedy nie stosuje się do prawa.
Zdaniem rowerzystów z ŚMDR sygnalizacja świetlna na skrzyżowaniu Rejkowizny, Klonowej i al. Lotników Polskich robiona jest na wyrost. Jak tłumaczą, w przyszłym roku ma powstać równoległa do ul. Racławickiej aleja Solidarności, dzięki której ruch w tym miejscu będzie mniejszy.
Zdaniem urzędników uwagi i obawy rowerzystów z ŚMDR są niezasadne.
– Nikt nie będzie projektował niezgodnie z przepisami prawa i nikt też nie wyda pozwolenia na budowę do dokumentacji sporządzonej niezgodnie z obowiązującymi normami. Nie trzeba nas do tego mobilizować dodatkowymi pismami – mówi Michał Piotrowicz, zastępca burmistrza Świdnika.
Wiceburmistrz dodaje, że skrzyżowanie zostanie zaprojektowane tak, by ułatwić życie kierowcom, ale potrzeby pieszych i rowerzystów na pewno nie zostaną pominięte.
– Cała koncepcja przebudowy tego skrzyżowana została opracowana, aby usprawnić ruch najliczniejszej grupy użytkowników, czyli kierowców. Pomysł był konsultowany – także z policją – a sygnalizacja świetlna została wskazana, jako najbardziej właściwe rozwiązanie. Przy projektowaniu pamiętać będziemy także o pieszych i rowerzystach. Zrobimy to jak najlepiej i na pewno zgodnie z obowiązującym prawem – zapewnia M. Piotrowicz. (w)