Czacza znalazła haszysz

Nikt nie ma takiego nosa, jak pies. Funkcjonariusz na czterech łapach w mgnieniu oka wywęszył w ukraińskim autobusie narkotyki i podjął trop, który zaprowadził jego opiekuna do celu.

12, 5 g haszyszu ujawnili w środę (28 listopada) funkcjonariusze z Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej w autobusie wyjeżdżającym z Polski na Ukrainę. A wszystko dzięki psu służbowemu o wdzięcznym imieniu Czacza. Narkotyki należały do jednego z pasażerów, 31-letniego obywatela Ukrainy.

– Autobus, którym podróżował cudzoziemiec, był kontrolowany również pod kontem ujawniania substancji narkotycznych. Pies służbowy, suczka Czacza, zaznaczył jeden z foteli pasażerskich, sugerując możliwe miejsce ukrycia narkotyków. Po dokładnej kontroli, pod fotelem, rzeczywiście ujawniono hermetycznie zamknięty pakunek z oleistą substancją. Niezawodny psi nos nie mylił się. Użyty tester narkotyczny wykazał, że jest to haszysz o wartości około 500 złotych – informuje por. SG Dariusz Sienicki, rzecznik prasowy komendanta NOSG.

Zgodnie z art. 55 ust. 2 Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii 31-latkowi za próbę przemytu grozi grzywna lub nawet do roku pozbawienia wolności. Na granicy usłyszał zarzuty i… został zwolniony. (pc)