Czarny kot przebiegł drogę…

W Siostrzytowie na jezdnię wbiegł czarny kot i uruchomił całą serię dramatycznych wydarzeń.
Do groźnego zdarzenia doszło w miniony poniedziałek na drodze w Siostrzytowie. Dyżurny policji rano odebrał zgłoszenie o wypadku. Na miejsce ruszył patrol. Okazało się, że jadący od strony Milejowa kierowca citroena na prostym odcinku drogi zjechał nagle na przeciwległy pas i czołowo zderzył się z pojazdem marki Renault.
– Stuknięte auto zjechało w stronę pobliskiego przystanku autobusowego i uderzyło w idącą kobietę. Na miejscu interweniowały straż pożarna oraz pogotowie ratunkowe – informuje kom. Paweł Leśny ze świdnickiej policji.
Obie kobiety kierujące autami trafiły do szpitala, ale nie doznały poważniejszych obrażeń. Pogotowie zabrało również 51-letnią pieszą. Okazało się, że kobieta doznała urazu kręgosłupa. Wszystkie panie zostały przebadane alkomatem – były trzeźwe.
– Okazało się, ze kierująca citroenem wykonała nagły manewr skrętu na przeciwległy pas ruchu, bo chciała uniknąć najechania na czarnego kota, który miał nagle wbiec na jezdnię – dodaje kom. Paweł Leśny. (kal)