Czarny protest

3 października – Czarny Poniedziałek. Tego dnia kobiety, które nie zgadzają się na zaostrzenie ustawy aborcyjnej, nie pójdą do pracy. Wyjdą na ulice i rozpoczną protest. Także w Chełmie.

„Nie zgadzam się, aby ofiary gwałtów musiały rodzić dzieci swoich oprawców. Nie zgadzam się, aby dzieci rodziły dzieci. Nie zgadzam się, aby kobiety musiały nosić pod sercem ciężko chore dzieciątko tylko po to, aby patrzeć na jego śmierć zaraz po porodzie. Nie zgadzam się na zakaz badań prenatalnych. Nie zgadzam się, aby po poronieniu, kobiety były przesłuchiwane. Nie zgadzam się, aby banda oszołomów debatowała na temat mojej macicy i mojego ciała!” – to jeden z pierwszych wpisów, jaki pojawił się w ubiegłym tygodniu na stronie „Czarny Protest Chełm”.
To tam chełmianki zmówiły się, aby dołączyć do ogólnopolskiej akcji przeciwko zaostrzeniu przepisów aborcyjnych. Zapowiedziały, że w poniedziałek, 3 października, podobnie jak tysiące kobiet w całym kraju, porzucą swoje obowiązki i wyjdą na ulicę. Mają się spotkać o godz. 11 na deptaku.
Tylko w ciągu doby od założenia strony udział w proteście zadeklarowało ponad 150 kobiet.

„To wojna przeciwko kobietom”

Ogromne emocje wywołuje procedowana w sejmie ustawa znacznie zaostrzająca przepisy dotyczące aborcji. Przypomnijmy, dziś aborcja jest możliwa w trzech przypadkach – kiedy dziecko zostanie poczęte w wyniku gwałtu, gdy ciąża stanowi zagrożenie dla zdrowia i życia matki oraz gdy badania wykażą uszkodzenie płodu.
Nowy projekt ustawy zakłada zaś wprowadzenie niemal całkowitego zakazu aborcji. Ciążę można byłoby usunąć tylko, gdy życie matki jest zagrożone. Żadne wady genetyczne płodu aborcji nie mogłyby uzasadnić. Ten kto zabiegu dokona, miałby trafić do więzienia nawet na 5 lat. Osobie działającej nieumyślnie groziłyby z kolei 3 lat pozbawienia wolności.
– To wojna przeciwko kobietom! Chodzi o to, by pozbawić nas wszelkiej możliwości decydowania o sobie. Nie możemy na to pozwolić – mówi Agnieszka Duch, inicjatorka chełmskiej akcji przeciwko zaostrzeniu ustawy aborcyjnej i od razu zastrzega: – Nie jesteśmy za aborcją i nie znamy nikogo, kto by był. Tu nie chodzi o chęć pozbywania się ciąży. Jesteśmy za wyborem – wyborem kobiet, ich bezpieczeństwem. Ustawa całkowicie zakazująca aborcji pozbawia kobiety wyboru. Odmawia im prawa do wolności, do badań, do ochrony zdrowia.

Urzędniczki przyjdą, prezydent nie

Ubiegając się o zgodę na przeprowadzenie zgromadzenia kobiety poprosiły o wsparcie prezydent Chełma. Agata Fisz nie zajęła jednak jasnego stanowiska w tej sprawie.
– Sądzę, że większość kobiet ma wyrobiony pogląd w tej kwestii. Ja również, ale uważam, że w tak trudnej sprawie należy zachować przede wszystkim zdrowy rozsądek oraz szacunek dla różnorodności poglądów, które są prywatną sprawą każdej z nas – mówi. Zapewnia jednak, że nie ma zamiaru utrudnić nikomu z pracowników magistratu udziału w proteście. – Wiem, że są osoby w urzędzie, które w poniedziałek wybierają się na urlop i mają do tego prawo. Pracownicy samodzielnie podejmują takie decyzje i zamierzam nikogo pytać o powody urlopu. Natomiast ja będę tego dnia w delegacji na wcześniej już umówionych spotkaniach – tłumaczy prezydent. (mg)