Czas Herkulesów już jest

W Chełmskiej Bibliotece Publicznej gościł Marcin Wroński, autor niedawno wydanej powieści „Czas Herkulesów”. Jej akcja rozgrywa się na ulicach przedwojennego Chełma.

Marcin Wroński, autor serii powieści o Zydze Maciejewskim, spotkał się z chełmskimi fanami w sali widowiskowej ChBP. Opowiedział, dlaczego wybrał Chełm na miejsce akcji swojej książki. Przed rozpoczęciem pisania, wiedział tylko, że na akcję potrzebuje mniejszego miasta niż Lublin. Wahał się między Kazimierzem Dolnym a Zamościem. Ostatecznie wybrał Chełm po spotkaniu z chełmianami z Dyskusyjnego Klubu Książki. Przed wojną Chełm był, według Wrońskiego, jednym wielkim placem budowy. To wtedy zaczęło powstawać osiedle Dyrekcja. Klimat ówczesnego Chełma wydał się autorowi wręcz idealny na powieść kryminalną. Podczas zbierania materiałów współpracował ze Zbigniewem Lubaszewskim i Andrzejem Rybakiem, którzy pomogli w nakreśleniu wyglądu chełmskich ulic i kamienic z tamtego okresu. Autor zauważył, że Chełm w powieści może wydać się paskudnym miejscem, ale też zaciekawić postronnego czytelnika swoistą „egzotyką” lat 30’.
Później pytania miała okazję zadawać publiczność. Na pytanie czy pisanie książek jest przyjemnym zajęciem, autor odparł, że pisanie dla niego jest śmiertelnie nudne. Przyjemne za to są przychylne opinie, które zachęcają go do dalszej pracy.
Marcin Wroński zapowiedział, że „Czas Herkulesów” to już przedostatnia powieść o Zydze Maciejewskim. Zamierza wydać jeszcze jeden tom o jego przygodach, a później spróbować stworzyć coś nowego, ale nie ma jeszcze sprecyzowanych planów.
Spotkanie przebiegło w miłej i atmosferze. Chętni mogli zakupić książkę w specjalnej cenie i otrzymać autograf autora. (sr)