Czas na zwrot?

Stanisław Wiercioch, radny powiatu chełmskiego, dopytuje o majątek po liceum w Rejowcu, w którym prywatna firma prowadziła Niepubliczny Młodzieżowy Ośrodek Wychowawczy. – Na razie w budynku nic się nie dzieje, a zbliża się zima – mówi radny i pyta, czy nieruchomość zostanie odpowiednio zabezpieczona.

Na ostatniej sesji rady powiatu Stanisław Wiercioch, radny i przedsiębiorca z Rejowca, pytał o budynki po liceum. Kilka lat temu powiat przekazał budynki prywatnej firmie, która otworzyła w nich Niepubliczny Młodzieżowy Ośrodek Wychowawczy. O placówce wkrótce zrobiło się głośno na całą Polskę za sprawą okropieństw, do jakich dochodziło między wychowankami. A po zmianie władzy w powiecie na jaw wyszły szczegóły umowy użyczenia budynków. Okazało się, że są skrajnie niekorzystne dla starostwa, które nie dość, że nie dostaje złotówki za użyczenie obiektów to przez 10 lat nie ma możliwości wypowiedzenia umowy. Po coraz głośniejszych przypadkach przemocy, do których dochodziło w NMOW, minister edukacji nakazała zabranie z ośrodka dzieci i zakazała kierowania tam nowych wychowanków.
– W tej chwili budynki są puste a zbliża się zima – mówił podczas ostatniej sesji rady powiatu, S. Wiercioch. – Czy będą odpowiednio zabezpieczone i ogrzewane w sezonie? Mieszkańcy pytają o to, czy ten majątek nie podupadnie i nie zostanie zdewastowany, gdy nie będzie nikt nad nim czuwał.

– Wystosujemy pismo do najemcy nieruchomości z pytaniem, jak zamierzają ją zabezpieczyć na zimę. Zapytamy też, jak wyobrażają sobie utrzymanie jej w należytym stanie – mówi Piotr Deniszczuk, starosta chełmski. – Musimy zadbać o to żeby był utrzymany w należytym stanie, bo to nasze mienie.
Ale nie brakuje głosów wśród mieszkańców Rejowca i radnych, że to doskonała okazja, aby powiat rozwiązał umowę dzierżawy, skoro w budynkach nie jest prowadzona działalność oświatowa. Urzędnicy tłumaczą, że w szkole zarejestrowane jest schronisko młodzieżowe. Czy ktoś z niego korzysta? (reb)