Czas próby w parku

Chełmscy urzędnicy nie zerwali umowy z wykonawcą przebudowy parku miejskiego, jak zapowiadali. Po przedstawieniu planu naprawczego przez lubelską spółkę miasto dało jej ostatnią szansę i dwa tygodnie „czasu próby”. – Wykonawca wrócił na plac budowy i jak nie będzie żadnych obsuw w pracach będzie mógł je kontynuować, a jeśli będą – rozwiążemy umowę – mówi Radosław Wnuk z chełmskiego ratusza.

Pod koniec marca br. miasto podpisało z lubelską firmą LS Complex opiewającą na 7 565 493,30 zł umowę na rewitalizację parku miejskiego. Przewidywała ona, że zadanie zakończy się w ciągu dwunastu miesięcy, ale prace szły jak po grudzie. Miejscy radni wielokrotnie mówili na forum, że tempo robót pozostawia wiele do życzenia. Pod koniec października br. zapytał o to na jednej z komisji radny Stanisław Mościcki. W odpowiedzi usłyszał, że miasto odstępuje od umowy z wykonawcą.

Według wydanego wówczas oficjalnego komunikatu ratusza w tej sprawie prace w parku przebiegały niezgodnie z harmonogramem przedstawionym przez wykonawcę i dlatego zapadła decyzja o wysłaniu mu zawiadomienia o odstąpieniu od realizowanej umowy. Miasto zapowiadało, że niezwłocznie ogłosi postępowanie na wyłonienie nowego wykonawcy, który będzie kontynuował prace związane z przebudową parku. Planowano powołanie komisji inwentaryzacyjnej, która oszacowałaby wartość wykonanych prac. 29 listopada br. na posiedzeniu jednej z komisji radny S. Mościcki ponownie zapytał o aktualną sytuację w parku i okazało się, że urzędnicy dali jednak wykonawcy jeszcze jedną szansę.

– Wykonawca sporządził plan naprawczy realizacji całego projektu – oznajmił Radosław Wnuk, dyrektor Departamentu Architektury, Geodezji i Inwestycji UM Chełm. – Wszedł już na teren parku i obecnie realizuje prace na czas próby. Jeżeli w ciągu dwóch tygodni (licząc od 23 listopada – przyp. red.) nie będzie żadnych obsuw w stosunku do tego, co przedstawił, to będziemy kontynuować prace. Jednak w przypadku nawet kilkudniowej obsuwy będziemy rozwiązywali z nim umowę.

Pozostaje trzymać kciuki. Ogłoszenie kolejnego przetargu i próba wyłonienia następnego wykonawcy nie byłoby łatwym zadaniem zważywszy na wszechobecną drożyznę usług i materiałów budowlanych oraz problemy z rozstrzyganiem postępowań przetargowych. (mo)