Czekanie po ciemku i na stojaka

– Na przystanku autobusowym przy ul. Brzegowej w Świdniku, a konkretnie za wiaduktem, przydałaby się wiata, a przynajmniej ławka – apeluje nasza czytelniczka. Urzędnicy odpowiadają, że ławki – choć może i jest potrzebna – ustawić w tym miejscu nie mogą.


– To niby szczegół, ale brak ławki jest bardzo uciążliwy – mówi świdniczanka. – Nie ma gdzie usiąść, nie ma gdzie postawić siatki czy torby. Nie ma tu też żadnej latarni. Po zmroku to strach tędy chodzić. Dziwę się radnym i burmistrzowi, że nie widzą takich drobnych spraw, które choć trochę mogłyby poprawić komfort mieszkania tutaj.
Uwagi kobiety przekazaliśmy urzędnikom, którzy – jak się okazuje – doskonale znają temat.
– Sprawdzaliśmy już możliwość wykonania takiej ławki – mówi Przemysław Kozień, kierownik referatu infrastruktury komunalnej w UM Świdnik. – Pas drogowy na ul. Brzegowej jest dosyć wąski, a ulica częściowo przebiega już poza granicami miasta i tu jest kłopot. To miejsce przy zatoce przystankowej nie jest już na naszym gruncie, a jak wiadomo nie możemy ustawić ławki na terenie, który nie jest nasz.
Taka odpowiedź jednak nie zadowala naszej czytelniczki – jak mówi, miasto powinno ustalić, kto jest właścicielem gruntu i postarać się o zgodę na jej montaż lub ewentualnie odkupić skrawek działki.
– To naprawdę niedorzeczne, aby nasi urzędnicy nie byli w stanie załatwić takiego drobiazgu – uważa kobieta. (w)