Czyj klapek?

Czarny klapek pozostawiony nad zalewem w Żółtańcach zasłynął w Internecie, wywołując emocjonującą dyskusję. Znalazca laczka zarzucił chełmskim morsom, że zaśmiecają kąpielisko: „szanujecie swoje zdrowie, a nie potraficie uszanować środowiska” – pisze internauta, a morsy zapewniają, że zarzuty są bezpodstawne.

Nie pozdrawiam chełmskich „morsów”, oraz wszystkich chełmian, którzy pozostawili po sobie obleśne ślady nad Zalewem Żółtańce. Morsujecie, bo szanujecie swoje zdrowie, dbacie o własną sprawność fizyczną, a nie potraficie uszanować środowiska, które wam dostarcza swoje dobra naturalne?

Butelki, woreczki foliowe, taśma, chleb, smoczek, pety – to tylko niektóre okazałości pozostawione przez odwiedzających letnie kąpielisko. Ktoś był na tyle odważny, by wrzucić coś w przerębel. Niech okaże teraz swoją odwagę wyciągając to z zimnej wody. Właściciela czarnego klapka widocznego na zdjęciu proszę o odzew w komentarzu – klapek do odbioru osobistego, nie musisz już mi dziękować za wyciągnięcie go z wody. Taki wpis pojawił się w ubiegłym tygodniu na Facebooku. I wywołał mnóstwo komentarzy.

Pani Katarzyna pisze, że chleb to zostawili pewnie dokarmiacze ptaków, inne śmiecie inni „spacerowicze”. Dlaczego od razu chełmskie morsy? Byłeś, widziałeś, za rękę złapałeś, czy tylko tutaj plujesz anonimowo? Zareagował m.in. Jerzy Jaworski, chełmski mors, który zapewnia, że chełmscy miłośnicy lodowatych kąpieli nie śmiecą, choć klapka rzeczywiście ktoś mógł zapomnieć.

– Zarzuty są bezpodstawne, morsy to kulturalni ludzie – mówi Jerzy Jaworski. – Morsy nie jeżdżą nad zalew po to, aby tam jeść czy pić. Spędzamy tam około czterdzieści minut, a po kąpieli szybko do domu. Nam też zależy, aby w wodzie nie unosiły się śmieci, chleb rzucany przez nieodpowiedzialnych ludzi. A to, że ktoś zapomniał klapka w pośpiechu, to jeszcze nie dowód na to, że morsy śmiecą.

Monitorujemy tę sytuację i też zwróciłem się do administratora zalewu, aby tam posprzątać. Brudno jest w różnych miejscach, w mieście też. My przyjeżdżamy się tam kąpać, ale są tacy, którzy spożywają tam alkohol. Stąd poniewierające się butelki. (mo)