Czym państwo ogrzewacie?

Od początku zeszłego tygodnia do drzwi domów na osiedlu Adampol pukają strażnicy miejscy i pytają mieszkańców, czym się ogrzewają. – To nie żadna kontrola i absolutnie nie należy się takiej wizyty obawiać – zapewniają urzędnicy i komendant straży. – Prowadzimy ankietę, która ma dać rzetelną wiedzę na temat, ile jeszcze jest starych pieców węglowych i przygotować korzystne finansowo rozwiązania zachęcające do ich zamiany na ogrzewanie bardziej ekologiczne.


Świdnik na poważnie wziął się za poprawę jakości powietrza. Od lat dofinansowuje ze środków unijnych projekty, w ramach których właściciele domów jednorodzinnych mogą niewielkim kosztem montować instalacje solarne, fotowoltaiczne i pompy ciepła. Od ubiegłego roku w ratuszu działa również lokalne biuro rządowego programu „Czyste powietrze”, który daje właścicielom domów możliwość pozyskania unijnego dofinansowania m.in. do wymiany pieców węglowych na bardziej ekologiczne źródła energii czy montaż instalacji odnawialnych źródeł energii.

– W kwestii wymiany źródeł ciepła na bardziej ekologiczne udało się nam już wiele zrobić, a zainteresowanie programem „Czyste powietrze”, od kiedy uruchomiliśmy biuro w Świdniku, jest o wiele większe niż wcześniej, to poprawa jakości powietrza w Świdniku wymaga dalszego działania. By przygotować jak najlepsze rozwiązania, potrzebujemy precyzyjnej informacji, ile jeszcze rodzin korzysta z pieców węglowych, ile zdecydowałoby się na ich wymianę, a ile nad tym się zastanawia.

By mieć konkretne dane, zdecydowaliśmy się zebrać je bezpośrednio, na miejscu od mieszkańców, stąd wizyty strażników w domach mieszkańców Adampola, których w żadnej mierze nie należy się obawiać i jesteśmy wdzięczni wszystkim, którzy zechcą wziąć udział w prowadzonej przez nich ankiecie – mówi Marcin Dmowski, wiceburmistrz Świdnika ds. inwestycji i rozwoju.

O tym, że odwiedziny strażników nie są żadną kontrolą, a służą dobrej sprawie, zapewnia również Janusz Wójtowicz, komendant Straży Miejskiej w Świdniku.

– Wyniki przeprowadzanej przez nas ankieta przekażemy do urzędu miasta, który na tej podstawie będzie mógł ustalić, ile jeszcze starych pieców jest do wymiany, ile potrzeba na to pieniędzy, by np. przygotować odpowiedni projekt, w ramach którego mieszkańcy będą mogli uzyskać dofinansowanie na wymianę takich palenisk – wyjaśnia komendant Wójtowicz. JN