Dachował w Bończy

Niedostosowanie prędkości do warunków na drodze było przyczyną kolizji, do jakiej doszło w czwartek 30 lipca około 13.00 w Bończy gm. Kraśniczyn. Kierowca leciwego Opla Astra zjechał na pobocze i dachował. Skończyło się na niegroźnych potłuczeniach.

Mnóstwo szczęścia miał 56-latek ze Świdnika. Jadąc Oplem Astra przez miejscowość Bończa w gminie Kraśniczyn na łuku drogi nie dostosował prędkości do warunków, jakie panowały na drodze i swoją jazdę zakończył w pobliskim rowie. Auto zjechało na pobocze, kierowca stracił nad nim panowanie i doprowadził do dachowania pojazdu. I choć całe zdarzenie wyglądało bardzo groźnie, mieszkańcowi Świdnika, poza niegroźnymi potłuczeniami, nic się nie stało.

Mężczyzna był trzeźwy. Policjanci z krasnostawskiej drogówki kierowcy wypisali mandat za spowodowanie kolizji, ale również zatrzymali dowód rejestracyjny. Droga w miejscu zdarzenia była częściowo zablokowana, zaś ruch odbywał się wahadłowo. (s)