Dała się nabrać, straciła 9 tysięcy

9 tysięcy zł przekazała w czwartek oszustowi 82-letnia mieszkanka Krasnegostawu, myśląc, że pomaga swojej synowej. Dzwoniąca do niej nieznajoma podawała się za policjantkę.

W czwartek (21 listopada) do 82-letniej mieszkanki Krasnegostawu zadzwoniła jakaś kobieta podająca się za policjantkę i powiedziała staruszce, że jej synowa miała wypadek, w którym potrąciła inną kobietę, której stan jest bardzo ciężki. – Oszustka twierdziła, że potrzebne będą pieniądze w kwocie ok. 30 tys. zł, by synowa uniknęła odpowiedzialności karnej. Dzwoniąca dodała, że po pieniądze zaraz przyjdzie kurier – mówi Jolanta Babicz, rzecznik krasnostawskiej policji. Przestraszona 82-latka myśląc, że faktycznie pomaga synowej, przekazała 9 tys. zł obcemu mężczyźnie.

Gdy nieznajomy opuścił lokal, kobieta podszywająca się pod policjantkę zadzwoniła po raz drugi. – Potwierdziła, że sprawa jest załatwiona i że resztę pieniędzy synowa weźmie na kredyt. Podkreśliła, że 82-latka nie może jeszcze przez kilka godzin korzystać z telefonu, ponieważ może być na podsłuchu – dodaje Babicz. Gdy do domu wrócił mąż starszej pani, małżonkowie skontaktowali się z rodziną. Okazało się, że nie było żadnego wypadku i że padli ofiarą oszustów.

– Po raz kolejny apelujemy o zachowanie zdrowego rozsądku w takich sytuacjach. Nie ufajmy nieznajomym, pamiętajmy, że policjant nigdy nie dzwoni z informacją o prowadzonej przez siebie akcji i nie prosi o przekazanie komuś pieniędzy. Jeśli mamy jakąkolwiek wątpliwość, co do danych osoby dzwoniącej, potwierdźmy to, zadzwońmy do najbliższej rodziny. Zawsze upewniajmy się czy osoba, z którą rozmawiamy i która prosi nas o pieniądze, jest na pewno tym, za kogo się podaje – podkreśla rzecznik krasnostawskiej policji. (kg)