Dekomunizacja poczeka

Rada Miasta Lublin odłożyła głosowanie nad uchwałami zmieniającymi patronów ulic o komunistycznych rodowodach. Samorządy mają czas do końca sierpnia na wdrożenie przepisów ustawy dekomunizacyjnej.


Projekty uchwał z porządku obrad zdjął sam prezydent Krzysztof Żuk, na wniosek radnych. Dotyczą one zmiany nazw czterech ulic w mieście: Wójtowicza (na Czaplińskiego), Hempla (na Kołłątaja), Herc (na Walentynowicz i druga „odnoga” na Ordonówny) i Szymańskiego (na Skrytą). Powód? Nie wszystkie ulice, wytypowane przez IPN, znalazły się na liście do procedowania. Miasto chce załatwić sprawę na jednej sesji. – Dekomunizacja jest w Polsce potrzeba od dawna, ale obowiązująca dziś ustawa jest nieprecyzyjna. Wprowadza chaos wśród mieszkańców, którzy dopytują się zwłaszcza o Hempla. Ponadto określa precyzyjnie, jaki okres obejmuje (1944-1989). W takim razie nie możemy podciągać pod nią wspomnianego Hempla (przedwojennego komunistę, przyp. red.) – mówił radny Marcin Nowak (WL), również członek Zespołu ds. Nazewnictwa Ulic i Placów Publicznych. – Zamknijmy ten temat raz a dobrze – dodaje, zaznaczając, że na IPN-owskiej liście znalazł również ulicę I Armii Wojska Polskiego.
Dodajmy, że pod dekomunizację nie podciągnięto „Obrońców Pokoju” czy akademickiej uliczki Raabego, pierwszego rektora UMCS, którego wybroniło środowisko uczelniane.
Prezydent przychylił się do głosu radnego i zdjął wszystkie projekty z porządku sesji.
Zapewne wrócą one, z innymi propozycjami (jeśli się pojawią) na kolejną sesję, w czerwcu.
Zdjęcie głosowania w sprawie zmian nazwy ulic z porządku obrad z satysfakcją przyjął lubelski SLD.
– „Liczymy na to, że proces zakłamywania historii i pamięci publicznej w Lublinie zostanie przez Pana skutecznie zatrzymany” – napisał w liście otwartym do prezydenta Krzysztofa Żuka, przewodniczący RM SLD w Lublinie, Stanisław Kieroński. – „Zjawisko zwane „dekomunizacją” miejsc publicznych przybiera w naszym mieście groteskowe przejawy. Trzeba to podkreślić właśnie dzisiaj, w kolejną rocznicę zakończenia Bitwy o Monte Cassino, której bohaterscy uczestnicy zostali „zdekomunizowani” wraz z Pomnikiem Nieznanego Żołnierza w Lublinie. W maju przypada również rocznica zdobycia Berlina przy znaczącym udziale polskich wojsk i zarazem rocznica zakończenia II wojny światowej. Czym żołnierze polegli na Monte Cassino i w Berlinie zasłużyli na to, żeby dezawuować ich poświęcenie, bohaterstwo i śmierć? Liczymy na to, że nie będzie Pan wspierał inicjatyw mających na celu zawłaszczanie miejsc publicznych przez środowiska nacjonalistyczne. Projektem uchwały, który Pan wycofał spod obrad Rady Miasta, zostały objęte osoby o niezwykle ciekawych życiorysach, z całą pewnością nie były one zaangażowane w zbrodnie popełnione przeciwko narodowi polskiemu. […]. Apelujemy do Pana o rozwagę w tej dziedzinie i nieuleganie politycznym inicjatywom niszczącym pamięć i zakłamującym historię” – zakończył Kieroński. CH