Dekomunizacja ulic

Zamiast Jana Hempla będzie Hugona Kołłątaja

Na najbliższej sesji rady miasta radni zadecydują o zmianie nazw czterech lubelskich ulic: Lucyny Herc, Michała Wójtowicza, Aleksandra Szymańskiego i Jana Hempla.
Dekomunizacja ulic związana jest z obowiązującą od 2 września minionego roku ustawą o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej. Jeśli samorządy nie zdążą przez rok zmienić nazw ulic, którym patronują komuniści, ich kompetencje przejmą później wojewodowie.

Dwie patronki zamiast Lucyny Herc

W Lublinie zmiany obejmą cztery ulice. Fragment ulicy Lucyny Herc między ul. Chemiczną i al. Witosa będzie miał za patronkę Annę Walentynowicz, legendę opozycji antykomunistycznej z lat 80, która zginęła w katastrofie smoleńskiej, a odcinek od al. Witosa do ul. Droga Męczenników Majdanka dostanie imię Hanki Ordonówny, przedwojennej artystki, później więźniarki stalinowskich łagrów.
Tym samym kończy się dyskusja na temat nazwania ulicy Herc imieniem Leonarda „Zub” Zdanowicza, cichociemnego z czasów II wojny światowej. Przypomnijmy, że za niedawną krytykę tego patrona posady w lubelskim oddziale IPN omal nie stracił wieloletni pracownik tej placówki, Maciej Sobieraj.

Czaplińskiego, Skryta i Kołłątaja

Zmiany nazw czekają też ulice na Czechowie, Sławinie i w Śródmieściu. Patronem jednej z ulic na czechowskim osiedlu „sierżantów” przestanie być Michał Wójtowicz, komunistyczny politruk z PPR. Uliczka równoległa do ul. Koncertowej przybierze za patrona pułkownika Emila Czaplińskiego, żołnierza Legionów Polskich (1918-1921) i Wojsk Ochrony Pogranicza we wrześniu 1939 roku, później partyzanta.
Skończy się również czas ulicy Aleksandra Szymańskiego na Sławinie. Ulica, której patronuje kolejny z członków komitetu komunistycznej PPR, będzie od teraz ulicą Skrytą. „Nazwa oddaje charakter i klimat tej niewielkiej uliczki, położonej w bezpośrednim sąsiedztwie dwóch głównych arterii komunikacyjnych miasta” – czytamy w uzasadnieniu do projektu uchwały.
Ostatnią, którą dotknie dekomunizacja jest ulica Jana Hempla. Polskiego marksistę, straconego w 1937 roku w Związku Radzieckim w ramach „operacji polskiej”, zastąpi Hugon Kołłątaj, patron łączącej się z nią ulicy prowadzącej do placu Litewskiego.

Obrońcy Grodna nie przeszli

Mówiło się, że dekomunizacja obejmie więcej ulic, m.in. Henryka Raabego, pierwszego rektora UMCS, członka PPS a później PPR, czy Obrońców Pokoju. – Obie propozycje przepadły. W obronie pierwszej stanęło środowisko akademickie UMCS, przekonując, że działalność Raabego utożsamiana jest przede wszystkim z uniwersytetem, nie partią – mówi Marcin Nowak, radny miejski i członek Zespołu do Spraw Nazewnictwa Ulic i Placów Publicznych. Co do Obrońców Pokoju, o jej zmianę wnioskowały środowiska kresowe. W opinii zespołu były to za daleko idące interpretacje. Planowana zamiennie nazwa „Obrońców Grodna” znalazła się w „banku nazw”, co oznacza, że w przyszłości taką nazwę otrzyma jedna z nowych ulic. BACH