Dekomunizują do cna

Plac przed Chatką Żaka nosi imię prof. Grzegorza Leopolda Seidlera od zaledwie trzech lat. Sprawa budziła w mieście wiele kontrowersji, bo były rektor UMCS, założyciel miasteczka akademickiego, był członkiem PZPR i poparł wprowadzenie stanu wojennego. Rada Miasta Lublin podjęła uchwałę dopiero za trzecim podejściem. Za głosowało 15 radnych, 13 rajców PiS było przeciwnych

Ulice Kruczkowskiego, I Armii Wojska Polskiego i Hempla, a także plac prof. Seidlera zmienią swoje nazwy. Tak chce, bazując na opiniach IPN, lubelski wojewoda. Wcześniej samorząd zmienił trzech patronów ulic – na Felinie, Czechowie i Sławinie.


Do września o rozliczeniu się z komunistycznymi patronami ulic decydowały samorządy. W Lublinie dekomunizacja objęła ulice Lucyny Herc, Szymańskiego i Wójtowicza. (Nowe nazwy: Walentynowicz i Ordonówny (dla dwóch odcinków dawnej Herc), Skryta i Czaplińskiego).
Po sprzeciwie Lubelskiej Spółdzielni Spożywców, ostała się nazwa ulicy Jana Hempla, co prawda komunisty, ale przedwojennego, straconego w 1937 roku w ZSRR. Jednak nie na długo. Od września dekomunizację w Polsce „dokańczają” wojewodowie, opierając się w znacznej mierze na opiniach Instytutu Pamięci Narodowej. W przypadku Lublina Przemysław Czarnek ogłosił zamiar zmiany nazw kolejnych trzech ulic i jednego placu.
– 21 listopada wojewoda zawiadomił radę miasta o zamiarze wydania zarządzenia zastępczego, nadającego nazwy zgodne z ustawą ulicom Leona Kruczkowskiego, Jana Hempla, I Armii Wojska Polskiego i skwerowi byłego rektora UMCS, prof. G. L. Seidlera – informuje Radosław Brzózka, rzecznik prasowy wojewody lubelskiego. – W związku z przedstawionymi opiniami należy stwierdzić, że przepis ustawy o zakazie propagowania komunizmu obliguje radę miasta do podjęcia uchwały w sprawie zmian nazw wskazanych ulic oraz skweru. Zawiadamiam, że do 2 grudnia zostanie wydane zarządzenie zastępcze w sprawie zmian nazw – cytuje wojewodę R. Brzózka.
Wojewoda zobowiązuje się do wskazania nowych patronów. BACH

Po ulicach czas na szkoły

Patroni ulic i placów, kojarzeni z systemem komunistycznym, są wymieniani w całym kraju na innych, niekojarzących się z minionym ustrojem. To wszystko w ramach obowiązującej od minionego roku tzw. ustawy dekomunizacyjnej. Jednak to nie koniec, bo jej nowelizacja z czerwca tego roku zakłada zmiany takich patronów również szkół, przedszkoli, szpitali, placówek opiekuńczo-wychowawczych, instytucji kultury i społecznych.