Dla dzieci, bez dzieci

Przyjazny pokój przesłuchań w Komendzie Miejskiej Policji w Chełmie ma lustro weneckie, sprzęt do nagrywania, kolorowe zabawki i mebelki. Miały być w nim przesłuchiwane dzieci, ale nie są.

„By pomóc rodzinie” to nazwa realizowanego przez chełmski ratusz w latach 2014-2015 projektu dotyczącego przeciwdziałania przemocy w rodzinie. Projekt był współfinansowany z Norweskiego Mechanizmu Finansowego i zakładał m.in. remont i wyposażenie w Komendzie Miejskiej Policji w Chełmie pomieszczenia, w którym urządzono tzw. przyjazny pokój przesłuchań. Stworzono go z myślą o najmłodszych. Wyposażony jest w lustro weneckie, sprzęt rejestrujący przebieg przesłuchań, zabawki i kolorowe meble dziecięce. Takiego miejsca brakowało w mieście. Przyjazny pokój przesłuchań kosztował 33 tys. zł. W ubiegłym roku nie przesłuchano w nim jednak żadnego dziecka. Zwrócono na to uwagę podczas sesji Rady Miasta Chełm, gdy Jolanta Gierasimiuk, dyrektor Wydziału Spraw Społecznych UM Chełm relacjonowała Miejski Program Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie oraz Ochrony Ofiar Przemocy w Rodzinie.
– Przyjazny pokój przesłuchań urządzaliśmy w konsultacji z policją – mówi dyrektor Gierasimiuk. – Chodziło o to, aby stworzyć dziecku możliwie jak najbardziej komfortowe warunki i klimat podczas tak trudnego dla nich doświadczenia jak przesłuchanie w sprawie przemocy. W przyjaznym pokoju przesłuchań przesłuchano w 2016 roku dziewięć osób dorosłych, ale żadnego dziecka. Nie wiemy, z jakich powodów. Uważamy, że wykorzystanie tego pomieszczenia jest niedostateczne.
Ewa Czyż, rzecznik KMP w Chełmie mówi, że policjanci nie mają wpływu na to, gdzie przesłuchiwane są dzieci, bo o tym decyduje sąd.
– My tylko udostępniamy to pomieszczenie na polecenie sądu, który decyduje o przesłuchaniach – mówi podkom. Czyż. (mo)