Dla zwierząt śmierć. Dla ludzi ulga

Żeby je pozyskać, zwierzęta poddawane są cierpieniom. Przetrzymywane w ciasnych klatkach, z wpuszczonymi do narządów rurkami, przez które upuszczana jest żółć. Po takich zabiegach niedźwiedzie umierają w agonii, z otwartymi ranami, a handel pozyskanymi w ten sposób kosmetykami kwitnie. Celnicy z Dorohuska zatrzymali na granicy kolejną partię nielegalnych kremów na bóle stawów.

Na trop nielegalnych preparatów wpadli funkcjonariusze celno-skarbowi z Dorohuska. Pod częścią ładowną ukraińskiej ciężarówki, za kierownicą której siedział 32-letni cudzoziemiec, znaleźli 149 opakowań różnych specyfików (m.in. maści i kremy na bóle reumatyczne, mięśni i stawów).

Wiele z nich zawierało w sobie wyciąg z pijawki lekarskiej oraz z żółci niedźwiedzia. Oba gatunki są zagrożone wyginięciem, zostały wpisane są na listę zwierząt chronionych konwencją waszyngtońską (tzw. CITES), a na przewóz przez granicę oraz handel nimi wymagane jest zezwolenie. Za pogwałcenie przepisów grozi nawet do 5 lat więzienia.

– Dodatkowo, w skrytce pod pojazdem, mężczyzna ukrył też 195 par klapek. Takich ilości w żaden sposób nie można uznać za towar przeznaczony na własne potrzeby i zwolniony z należności przywozowych, nawet gdyby podróżny zgłosił go przy kontroli celno-skarbowej. Kierowca ciężarówki jechał do Holandii i tam prawdopodobnie chciał sprzedać specyfiki farmaceutyczne oraz obuwie – mówi nadkom. Marzena Siemieniuk z Izby Administracji Skarbowej w Lublinie.

Funkcjonariusze wszczęli przeciwko Ukraińcowi postępowanie karne skarbowe, zajmując na poczet kary grzywny 200 złotych. Towar trafił do magazynu KAS. (pc)