Dławica piersiowa

W Lublinie odbyła się XVII edycja ogólnopolskiej kampanii profilaktyczno-edukacyjnej „Servier dla serca”. Jak co roku do naszego miasta w październiku zawitała Mobilna Kardiologiczna Poradnia Servier.


Od 2003 roku organizatorzy kampanii „Servier dla serca” przypominają o tym, jak ważne są nie tylko regularne badania profilaktyczne umożliwiające wczesną diagnozę, ale również promują zdrowy tryb życia eliminujący ryzyko wystąpienia chorób układu sercowo-naczyniowego.

Kampania od 17 lat zwraca uwagę Polaków na stan zdrowia ich serc. Zachęca do zmiany trybu życia i wdrażania już od najmłodszych lat zdrowych nawyków żywieniowych, regularnych badań profilaktycznych, podejmowanie aktywności fizycznej czy też porzucenie nałogów.

Tegoroczna edycja odbywa się pod hasłem „Zagłosuj na swoje serce” i w sposób szczególny koncentruje się na dławicy piersiowej, będącej ostatnim stadium niedokrwiennej choroby serca, która należy do tzw. chorób cywilizacyjnych i występuje średnio u około 20-40 osób na 1000. Zachorowalność wzrasta wraz z wiekiem: zazwyczaj pojawia się po 40. roku życia u mężczyzn i po 50. roku życia u kobiet. Według szacunków ekspertów każdego roku w Europie na dławicę piersiową zapada od 2 do 4 osób na 1000 mieszkańców, a choruje między 20 a 40 osób na 1000 mieszkańców.

W Polsce z powodu dławicy piersiowej może cierpieć około 1,5 mln osób.

Ból jest poważnym ostrzeżeniem

Chorobę charakteryzuje zespół objawów spowodowanych zmniejszeniem ilości dostarczanego tlenu do mięśnia sercowego w stosunku do jego zapotrzebowania. Gdy serce pracuje w warunkach normalnych, ilość krwi dopływająca tętnicami wieńcowymi zapewnia odpowiednią ilość tlenu i substancji odżywczych, jakiej potrzebuje mięsień sercowy do wykonania pracy. Kiedy zapotrzebowanie na tlen wzrasta – np. spowodowane wysiłkiem fizycznym lub emocjami – krew w wyniku zwężeń w naczyniach wieńcowych nie dostarcza odpowiedniej ilości tlenu i w mięśniu sercowym pojawia się deficyt, który objawia się charakterystycznym dla dławicy piersiowej zamostkowym bólem o charakterze ucisku.

– Te dolegliwości pojawiają się po wysiłku, czyli wtedy, gdy serce wykonuje zwiększoną pracę. Jak jest w spoczynku i nie ma zwiększonego zapotrzebowania serca na tlen, to może nie być żadnych dolegliwości – tłumaczy prof. dr hab. n med. Andrzej Wysokiński z Katedry i Kliniki Kardiologii Uniwersytetu Medycznego w Lublinie. – Ból powinien być zawsze ostrzeżeniem, to dla nas taki dzwonek alarmowy. Wtedy jeszcze możemy sobie pomóc, zapobiec zwałowi serca, bo choroba niedokrwienna serca, zwana wieńcową, to jest pierwszy krok do zawału – podkreśla profesor.

Jak wyjaśnia prof. Wysokiński, wiele osób lekceważy pierwsze objawy choroby, mylnie przypisując dolegliwości innym organom. – Zdarza się, że objawy, ze względu na umiejscowienie dolegliwości za mostkiem, są mylone z bólem żołądka. Mogą też promieniować do lewej ręki, do palców, żuchwy i szczęki czy między łopatki – wyjaśnia. – Jeśli pacjent przyjdzie do nas w porę, to można zapobiec zawałowi serca. Osoba zgłaszająca powysiłkowe, dławiące bóle w klatce piersiowej za mostkiem może być skutecznie leczona – tłumaczy prof. dr hab. n med. Andrzej Wysokiński.

Bardzo ważna jest szybka reakcja na ból i podjęcie odpowiednich kroków. – Należy zgłosić się do kardiologa, który wykona proste badanie – EKG. Jeśli zmiany w spoczynku będą niewykrywalne, to pacjent zostaje skierowany na próby wysiłkowe. Podczas takiego badania sztucznie symuluje się wysiłek – pacjent trafia na bieżnię, podłączony do EKG i dopiero wtedy widzimy zmiany – dodaje.

Profilaktyka niezbędna!

Profesor w rozmowie z „Nowym Tygodniem” bardzo mocno podkreślał, jak ważna jest wczesna prozdrowotna profilaktyka. – Od najmłodszy lat trzeba prowadzić zdrowy tryb życia. Zaczynać trzeba zawsze od dzieci, bo gdy zaczynamy wprowadzać profilaktykę u osoby dorosłej, która jest schorowana i ma wszystkie naczynia pozwężane, to jest już z reguły za późno. Chorobę możemy zatrzymać tylko na tym etapie, do którego już doszło – podkreśla. – Ważny jest wysiłek fizyczny, ruch i gimnastyka. Ruch to przecież bezpłatne lekarstwo, które obniża nam lipidy, cukier i ciśnienie – dodaje.

Naukowo udowodniona jest silna zależność pomiędzy stylem życia a występowaniem dławicy piersiowej. Niewłaściwa dieta, brak aktywności fizycznej i palenie tytoniu stanowią istotne czynniki zwiększające ryzyko rozwoju chorób układu sercowo-naczyniowego. Jednocześnie wykazano, że zmiana stylu życia może zmniejszyć ryzyko wystąpienia choroby niedokrwiennej serca nawet o 80%. W profilaktyce dławicy piersiowej należy wdrożyć zasady zdrowej zbilansowanej diety, uwzględniającej ograniczenie tłuszczu i soli, dążyć do utrzymywania prawidłowego poziomu cholesterolu oraz właściwej masy ciała (BMI), podjąć umiarkowaną aktywność fizyczną, trwającą od 30 do 60 minut dziennie co najmniej przez 5 dni w tygodniu oraz bezwzględnie rzucić palenie i drastycznie ograniczyć spożywanie alkoholu.

Co zrobić w przypadku ataku?

Specjaliści z kampanii „Servier dla serca” ostrzegają, że w przypadku wystąpienia objawów dławicy piersiowej należy w pierwszej kolejności uspokoić chorego oraz wydzielić mu miejsce ze swobodnym dostępem do tlenu. Podstawowym wymogiem w czasie napadu bólowego jest zachowanie psychicznego i fizycznego spokoju. Jeśli ból w klatce piersiowej utrzymuje się dłużej niż 15 minut, najlepiej wezwać karetkę pogotowia, gdyż może to świadczyć o ostrym zawale serca, wymagającym natychmiastowej interwencji kardiologicznej (zabieg angioplastyki).

W przypadku wystąpienia objawów dławicy piersiowej po raz pierwszy, po ustąpieniu bólu w dalszej kolejności należy przeprowadzić specjalistyczną diagnostykę kardiologiczną. Badania pozwalające na ustalenie rozpoznania choroby może wykonać kardiolog w poradni specjalistycznej. Powinny być poprzedzone wykonaniem badań podstawowych przez lekarza pierwszego kontaktu.

Leczenie dławicy piersiowej sprowadza się głównie do terapii farmakologicznej i ma na celu zmniejszanie nasilenia objawów choroby, podniesienie jakości życia chorych oraz zapobieganie incydentom sercowo-naczyniowym mogącym doprowadzić do śmierci. Leczenie polega na zahamowaniu zmian w okolicy naczyń wieńcowych i niedopuszczaniu do sytuacji, w której dochodzi do niedokrwienia mięśnia sercowego. U wybranych chorych, kwalifikujących się do takiego postępowania wskazanie jest leczenie inwazyjne (zabieg rewaskularyzacyjny).

Emilia Kalwińska