Dmowski zastąpi Piotrowicza

Zdaniem radnego Mirosława Tarkowskiego tak ustawione lustro drogowe przy skrzyżowaniu ulicy Niepodległości z Kosynierów nie spełnia swojej roli

Tak jak przewidywaliśmy Marcin Dmowski zastąpi Michała Piotrowicza na stanowisku wiceburmistrza Świdnika.


To jednak nie wszystkie zmiany w świdnickim samorządzie. Miejsce w radzie miasta Jerzego Irsaka (klub Waldemara Jaksona) zajmie Tomasz Kociński.

Druga z tych zmian dokonała się na sesji Rady Miasta Świdnik w ubiegły czwartek. Mandat radnego po Jerzym Irsaku, przewodniczącym Komisji Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej, objął Tomasz Kociński. Irsak zrezygnował z mandatu w związku z objęciem w miejskiej spółce Pegimek stanowiska wiceprezesa. W radzie zastąpi go T. Kiciński, który w październikowych wyborach do rady miasta w okręgu nr 1 zdobył kolejną po Irsaku największą liczbę głosów (202) wśród kandydatów z KWW Waldemara Jaksona.

Żegnając się z radnymi, Irsak zapowiedział, że nadal będzie współpracował ze świdnickim samorządem tyle, że już bardziej w roli doradcy. Podczas sesji z radnymi i urzędnikami pożegnał się również wiceburmistrz Michał Piotrowicz, odpowiedzialny w ratuszu za sprawy inwestycji i rozwoju.

W wyborach samorządowych zdobył on mandat radnego sejmiku wojewódzkiego, którego nie można łączyć ze sprawowaniem urzędu w samorządzie innego szczebla i zgodnie z zapowiedziami, że nie zawiedzie swoich wyborców, objął mandat radnego. Formalnie ze stanowiska wiceburmistrza Piotrowicz odejdzie z końcem stycznia.

– Dobro Świdnika było i pozostanie dla mnie najważniejsze, ale nadszedł czas na nowe wyzwania. Myślę, że przez ostatnie lata udało się nam zrealizować wiele cennych inicjatyw, niektóre jedynie rozpocząć, ale będę trzymał kciuki i wierzę w to, że one również zakończą się sukcesem. Zawsze służę pomocą – mówił, dziękując za współpracę, Michał Piotrowicz.

Prawdopodobnie od lutego Piotrowicz będzie sekretarzem starostwa powiatowego w Świdniku, ale wciąż tej informacji oficjalnie nikt nie chce potwierdzić.

Jego miejsce w ratuszu, tak jak przewidywaliśmy, zajmie Marcin Dmowski. W poprzedniej kadencji Dmowski był w radzie miasta przewodniczącym wspierającego burmistrza Jaksona, klubu radnych Rodzina i Prawo oraz pełnomocnikiem burmistrza ds. kontaktu z przedsiębiorcami.

W ostatnich wyborach początkowo miał kandydować do sejmiku, ale zrezygnował na rzecz innego kandydata ze Świdnika Konrada Sawickiego oraz właśnie Piotrowicza i ostatecznie nie ubiegał się o mandat w żadnym z samorządów. Obowiązki wiceburmistrza Dmowski obejmie od 1 lutego.

Drugim z wiceburmistrzów zapewne pozostanie, a w każdym bądź razie wiele na to wskazuje, Andrzej Radek. Co prawda Radek w wyborach zdobył mandat radnego powiatowego i został zaprzysiężony, ale prawdopodobnie zrezygnuje z zasiadania w radzie, podobnie jak zrobił to po wyborach w 2014 roku. Czas na ogłoszenie ostatecznej decyzji ma do 21 lutego.

Zgoda na sesji

Sama sesja rozpoczęła się minutą ciszy dla uczczenia tragicznie zmarłego prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, a późniejsze obrady przebiegały w zgodnej i spokojnej atmosferze. Wszystkie głosowane podczas czwartkowej sesji uchwały zostały podjęte jednogłośnie.

Radni poruszyli jednak kilka kwestii w punkcie dyskusji i wniosków. Radny Mirosław Tarkowski przypomniał o konieczności poprawnego ustawienia lustra drogowego przy skrzyżowaniu ulicy Niepodległości z Kosynierów. – Lustro zostało zakupione i zamontowane w ramach Budżetu Obywatelskiego – przypomniał radny Tarkowski. – Zostało jednak źle ustawione i nie spełnia swojej roli. Już kilkakrotnie zwracałem na to uwagę, ale dotąd urząd nic z tym nie zrobił.

Z kolei radni opozycji zwrócili się do burmistrza, by miasto oznaczyło drzewa, które mają zostać usunięte w ramach planowanej na luty wycinki drzew. – Mieszkańcy powinni wiedzieć, które drzewa przeznaczono do wycinki, dzięki czemu uniknie się sytuacji, że usunięte zostaną okazy zdrowe, które nie stanowią żadnego zagrożenia – wyjaśniali.

Radni zwrócili się również z wnioskiem o pilną naprawę nawierzchni ul. Witosa. W odpowiedzi od urzędników usłyszeli, że władze miasta znają problem i chciałyby jak najszybciej go rozwiązać, ale na ten rok jest już zaplanowanych wiele kosztownych inwestycji i nie wiadomo, czy uda się wygospodarować środki na remont ulicy Witosa.

Joanna Niećko