Do miasta przez powiat

Z KRUS do urzędu miasta przez starostwo powiatowe – taką ekwilibrystyczną drogę do funkcji sekretarza chełmskiego magistratu ma podobno pokonać Małgorzata Grzegorczuk. Pierwszy krok już za nią. Właśnie wygrała konkurs na wicedyrektora wydziału edukacji w powiecie.

Gdy przed miesiącem starosta chełmski ogłosił konkurs na stanowisko wicedyrektora wydziału edukacji, kultury, sportu i spraw społecznych wszyscy zastanawiali się o co chodzi. Żaden z dużo większych i bardziej newralgicznych wydziałów starostwa, poza geodezją, nie ma stanowiska zastępcy dyrektora.

A wydział infrastruktury, którym ze stanowiska zastępcy od lat kieruje Ireneusz Krasowski, nie ma z kolei dyrektora. Nic dziwnego, że pojawiły się domysły, że miejsce przyszykowano dla któregoś działacza rządzącej powiatem partii, czyli PSL albo PiS. Ale gdy po konkursie okazało się, że wygrała go Małgorzata Grzegorczuk sprawa nabrała innego światła. Co prawda Grzegorczuk, która do końca stycznia kierowała chełmskim inspektoratem KRUS związana jest z PiS, ale mówi się, że ma objąć stanowisko sekretarza urzędu miasta.

Może to zrobić dopiero od 1 kwietnia, kiedy minie okres wypowiedzenia obecnej sekretarz, Elżbiecie Grzyb. Po co więc zatrudniać się na chwilę w starostwie. Być może przyszłej sekretarz brakuje stażu pracy na kierowniczym stanowisku w samorządzie a być może po prostu łatwiej przenieść urzędnika w ramach porozumienia między samorządami niż ogłaszać konkurs i przechodzić całą procedurę wyboru nowego kandydata? Wkróce się to okaże.

Na razie mówi się, że z powiatu do miasta odejdzie kilka innych osób, m.in. zajmujących się zamówieniami publicznymi czy informatyką. Starosta chyba zbyt łatwo oddaje urzędników, których później będzie ciężko zastąpić nowymi. (bf)