Do pociągu z językiem na brodzie

Jeden z czytelników poskarżył się nam na niedogodności, z jakimi od miesięcy muszą zmagać się pasażerowie dojeżdżający pociągiem z Lublina do Świdnika.


Przedłużająca się przebudowa dworca głównego PKP Lublinie daje się we znaki podróżnym. – Na czas remontu kolei przygotowała prowizoryczny peron nr 4, z którego odjeżdżają pociągi m.in. do Świdnika. By się na niego dostać z budynku dworca, gdzie znajdują się kasy, trzeba pokonać kawał drogi i przeszkód architektonicznych. Musimy przejść ulicą Pocztową w kierunku tunelu przy ul. Kunickiego, a następnie wspiąć się po schodach i przejść na peron. W sumie to ponad pół kilometra drogi i kilka minut marszu – relacjonuje pan Rafał, nasz czytelnik.

– Już kilka razy zdarzyło mi się, że do kasy była długa kolejka i choć na dworcu byłem z dużym wyprzedzeniem, musiałem biegiem pędzić na ten peron, by zdążyć na pociąg do Świdnika. Uważam, że na czas remontu i utrudnień przewoźnik, czyli Przewozy Regionalne POLREGIO, powinien umożliwiać pasażerom kupienie biletu u konduktora w pociągu bez dopłaty, która wynosi ponad 5 złotych, a cena biletu do Świdnika wzrasta w takim przypadku do przeszło 8 złotych.

Zdaniem pana Rafała, gdyby była taka możliwość, wielu pasażerom oszczędzono by udania się do kasy na dworcu i stresu związanego z obawą, czy zdąży się na czas dotrzeć na odległy peron czwarty, jak również związanego z tym wysiłku, co zwłaszcza dotyczy osób starszych.

– Młodzi pasażerowie kupią sobie bilet, korzystając ze smartfona, ale seniorzy naprawdę mają problem związany z tym remontem i przeniesieniem peronu, i POLREGIO powinno to wziąć pod uwagę – uważa pan Rafał.

Przewoźnik nie widzi jednak takiej potrzeby ani możliwości.

– Obowiązują nas ogólne przepisy o pobieraniu dodatkowej opłaty przy kupowaniu biletu u konduktora więc niestety nic nie możemy zmienić, nawet na czas trwającego właśnie remontu – mówi Zofia Dziewulska z lubelskiego oddziału Przewozów Regionalnych POLREGIO. – Takie odstępstwo od obowiązujących reguł dla wybranych pociągów spowodowałoby niepotrzebne zamieszanie wśród podróżujących i zarzut niesprawiedliwego traktowania ze strony pasażerów innych pociągów, którzy musieliby uiszczać taką opłatę. Poza tym w przypadku kiedy pasażerowie, zamiast korzystać z kasy czy możliwości nabycia biletu przez Internet, kupowaliby bilety u konduktora, dezorganizowałoby to jego pracę i wykonywanie innych obowiązków, w tym z zakresu zapewniania bezpieczeństwa podróżnym.