Do upadłego jadą po śmierć

Ukraiński kierowca jeppa zasnął za kierownicą. W wypadku zginęła jedna z pasażerek a trzy osoby zostały ranne

W ubiegły poniedziałek na krajowej „siedemnastce” w Kolonii Siedliszczkach (gm. Piaski) doszło do groźnego wypadku. Kierowca jeepa zjechał nagle z drogi i dachował w rowie. W wypadku poszkodowanych zostało pięć osób. Jednej z nich nie dało się uratować. Zmarła w szpitalu.


W poniedziałek 16 kwietnia około godz. 5.30, policjanci odebrali zgłoszenie, że w miejscowości Kolonia Siedliszczki doszło do wypadku. Jak ustalono, kierujący jeepem 38-letni obywatel Ukrainy zjechał do przydrożnego rowu i dachował. Podobno siła dachowania była tak duża, że trzy osoby wypadły z auta. Kierowca wydostał się z niego o własnych siłach, a jednej z pasażerek, zakleszczonej w aucie, pomocy udzielili strażacy.

Kierowca, 38-letni obywatel Ukrainy, był trzeźwy. Jak tłumaczył policjantom, zasnął w trakcie jazdy. Pojazdem oprócz niego podróżowały jeszcze 4 osób. Wszystkie zostały przewiezione do szpitali. Życia jednej z pasażerek, 37-letniej obywatelki Ukrainy, mimo wysiłków lekarzy nie udało się uratować. Obrażenia, które odniosła, były zbyt rozległe. Stan kolejnego z pasażerów, również obywatela Ukrainy, na początku ubiegłego tygodnia był określany jako ciężki.

To już kolejny wypadek, do którego doszło w tej miejscowości w ostatnim czasie. Dokładnie dzień wcześniej, 15 kwietnia, ok. 6 rano, jadący od strony Krasnegostawu peugeot export nagle zjechał z drogi i kilka metrów dalej uderzył w drzewo. Autem podróżowali obywatele Ukrainy. Policjanci nie wykluczają, że ich kierowca (był trzeźwy) mógł zasnąć. W wypadku poszkodowanych zostało 6 osób. Wszystkie zostały przewiezione do szpitala, w tym jedna w stanie ciężkim. (w)