Dobra tylko pierwsza połowa…

STAL KRAŚNIK – SPARTA REJOWIEC FABRYCZNY 3:0 (0:0)
1:0 – Zieliński (53), 2:0 – Buczek (73), 3:0 – Dudek (89).


SPARTA: Kamiński – Orysz, Ponurek, Borcon, Rutkowski, Kucybała, Bujak (66 Starok), Piatrenka (66 Kurzyna), Jasiński, Suduł (7 Martyn, 74 Oleksiejuk), Świeca.

Przed sezonem w zespole Sparty doszło do wielu zmian kadrowych. Pierwsza jedenastka, jaką trener Bartosz Bodys wystawił na bój w Kraśniku, znacznie różniła się od tej, która kończyła miniony sezon. Klub z Rejowca Fabrycznego pozyskał aż siedmiu zawodników, z czego aż pięciu zameldowało się w inauguracyjnym meczu na boisku Stali.

Faworytem starcia była bez wątpienia Stal Kraśnik, która poprzednie rozgrywki zakończyła na drugim miejscu, a Sparta, jak wiadomo, utrzymała się tylko dlatego, że mistrz bialskiej ligi okręgowej nie skorzystał z prawa gry w czwartej lidze. Mimo to do Kraśnika podopieczni trenera Bodysa pojechali w dobrych nastrojach. Pierwsza połowa pokazała, że Sparta w bieżącym sezonie może być zupełnie inną drużyną, niż przed rokiem. Miejscowi kibice chwalili grę zespołu z Rejowca Fabrycznego. Goście prezentowali się nadspodziewanie dobrze, konsekwentnie realizując założenia taktyczne. Gdyby do tego dołożyli jeszcze skuteczność, po 45 minutach w Kraśniku zapachniałoby niespodzianką.

– Żałujemy bardzo tej pierwszej połowy, bo powinniśmy po niej prowadzić przynajmniej 1:0 – mówił po spotkaniu szkoleniowiec Sparty. – Wiedzieliśmy, że Stal jest bardzo niebezpieczna przy stałych fragmentach gry, gdzie trzeba było bardzo uważać przede wszystkim na doświadczonego Kamila Króla. Zawodnicy mieli za zadanie unikać rzutów wolnych w okolicach pola karnego, czy też rzutów rożnych.

I dobrze się z niego wywiązali. W ofensywie natomiast pokazaliśmy kilka dobrych zagrań i byliśmy o krok od zdobycia gola. Karol Bujak prostopadłym podaniem uruchomił Piotra Świecę, a ten w sytuacji sam na sam posłał piłkę nad poprzeczką. Zabrakło mu zimnej krwi, bo z tej akcji powinien paść gol. Co prawda zdobyliśmy bramkę, ale sędzia uznał, że Jakub Martyn był na spalonym – relacjonuje B. Bodys.

Z pierwszej połowy szkoleniowiec Sparty mógł być zadowolony. Nic nie wskazywało na to, że w drugiej części spotkania gra gości, zwłaszcza w defensywie, nieco się posypie. – Na drugą połowę wyszliśmy niemniej skoncentrowani, niż na pierwszą i nic nie zapowiadało, że możemy szybko stracić gola – mówi Bartosz Bodys.

Stal przeprowadziła akcję skrzydłem. Paweł Zięba dośrodkował w pole karne, a Jakub Zieliński efektownym „szczupakiem” pokonał Jakuba Kamińskiego. – W tej sytuacji skupiliśmy całą uwagę w obronie na Królu, a Zieliński był sam, nikt go nie krył i przeciwnik wyszedł na prowadzenie. Po stracie bramki zaatakowaliśmy, mieliśmy nadzieję, że odrobimy tę jednobramkową stratę i niestety, nadzialiśmy się na kontrę. Wykonywaliśmu wrzut piłki z autu na połowie Stali, straciliśmy futbolówkę, rywal przeprowadził szybką akcję i strzelił drugiego gola – opowiada szkoleniowiec Sparty.

Dariusz Cygan wypatrzył Jakuba Buczka, wychowanka Motoru Lublin, który bez problemów umieścił piłkę w siatce. Wynik spotkania w samej końcówce ustalił Damian Dudek, wykorzystując nieporozumienie między Kamińskim a Kamilem Rutkowskim.

– Za stratę tego gola mam pretensje do swoich zawodników, bo mimo niekorzystnego wyniku graliśmy solidne zawody i nie popełnialiśmy szkolnych błędów. A tu przytrafiła się nam gafa, jaka na tym poziomie rozgrywek nie powinna mieć miejsca – uważa trener Bodys. – Mimo porażki różnicą trzech goli, wstydu nie przynieśliśmy, bo nasza gra była lepsza niż wynik.

Aspekty czysto piłkarskie spowodowały, że Stal ten mecz wygrała. Mamy nowy zespół i plus taki, że w wielu kwestiach zawodnicy rozumieją się. Przed kolejnym pojedynkiem optymizmu nie brakuje, bo ta pierwsza połowa w naszym wykonaniu naprawdę mogła się podobać. Dobrze odnajdowaliśmy się w obronie, mieliśmy klarowniejsze okazje do zdobycia gola. Z dużymi nadziejami pojedziemy na mecz do Różańca – dodaje szkoleniowiec Sparty.

Rejowiecki zespół z Gromem zagra w niedzielę 21 sierpnia o 17.00. Przed własną publicznością zaprezentuje się w trzeciej kolejce, kiedy to zmierzy się z Błękitnymi Obsza.(s)