Dobroczynni świdniccy motocykliści

Podczas balu, tradycyjnie już, przeprowadzono zbiórkę i licytację na cel charytatywny

W minioną sobotę członkowie i przyjaciele Świdnickiego Klubu Motocyklowego Usarz bawili się na III Balu Dobroczynności, zbierając pieniądze dla Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Świdniku.


Od lat wspierali różnego rodzaju akcje dobroczynne, jednak ciągle im było mało. Trzy lata temu miłośnicy warczących maszyn wpadli na pomysł zorganizowania swojej własnej imprezy charytatywnej – wielkiego balu. Jak się okazało, taka formuła bardzo dobrze się przyjęła, stąd decyzja o kontynuacji tej imprezy w kolejnych latach – zawsze w ostatnią sobotę stycznia. W tym roku na balu zjawiło się niespełna 200 osób.
– Uczestnicy balu to nie tylko motocykliści. To osoby mniej lub bardziej sympatyzujące z klubem, znajomi, przyjaciele z innych stowarzyszeń i organizacji pozarządowych. To również samorządowcy, przedstawiciele biznesu czy indywidualni goście, którzy chcą w tej nietypowej formule zakończyć karnawał – mówi Bartłomiej Pejo, prezes Świdnickiego Klubu Motocyklowego Usarz.
Tegoroczny bal odbył się w Zespole Hotelowym Lachówka. Tym razem wspierana była działalność Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Świdniku. Podczas balu odbyła się wielka loteria fantowa oraz mnóstwo charytatywnych licytacji, w których do wygrania były przeróżne fanty, m.in.: vouchery na przejazdy autami terenowymi, przeloty samolotem nad Świdnikiem, vouchery do fryzjera czy SPA, a także obrazy i rękodzieło.
Oczywiście podczas wspólnej zabawy nie zabrakło akcentów motocyklowych. Na „Usarskim” balu podziwiać można było wyjątkowe egzemplarze zabytkowych motocykli, w tym m.in. słynną świdnicką wueskę, Junaka, ale również wyjątkowe modele legendarnego Harleya.(mg)