Dobry duch morsów

Swoją przygodę z lodowatymi kąpielami rozpoczęła w 2015 roku. Była wtedy… po siedemdziesiątce! Morsy od razu ją pokochały: – Pani Jadzia jest naszym dobrym duchem. Zaraża pozytywną energią i pokazuje, że aktywnym można być w każdym wieku.

Jadwiga Dżaman, czyli najstarszy chełmski mors, obchodziła ostatnio swoje osiemdziesiąte urodziny. – Nie mogliśmy przejść obok takiego święta obojętnie. Przygotowaliśmy niespodziankę! – mówią morsy Jacek Winiarczyk i Dariusz Kurus.
W sobotę (27 stycznia) miłośnicy lodowatych kąpieli spotkali się na Żółtańcach. Pani Jadwiga jak zawsze była z nimi. Tym razem jednak wskoczyć do wody nie mogła – ma rękę w gipsie. Na jej cześć do wody wskoczyli za to jej przyjaciele. Nie obyło się oczywiście bez gromkiego sto lat i tortu przygotowanego przez Dominikę Wróblewską. W prezencie pani Jadwiga otrzymała album ze zdjęciami ze wspólnych, zimowych wypadów nad chełmskie zalewy autorstwa Edyty Przebierowskiej. (mg)