Dodał łyżkę dziegciu

Starosta chełmski, Piotr Deniszczuk, przenosi Nadbużańskie Święto Pszczoły – ogromną imprezę, która przez osiemnaście lat odbywała się w Okszowie – do Rudy-Huty. Pszczelarze są oburzeni, ale podkulają ogon, bo sami nie będą w stanie zorganizować święta.

Piotr Deniszczuk po raz kolejny pokazał kto rządzi w powiecie. Bez konsultacji ze środowiskami pszczelarzy starosta zdecydował o przeniesieniu Nadbużańskiego Święta Pszczoły, jednej z największych imprez, które odbywają się w regionie z Okszowa do Rudy Huty. Zmiana lokalizacji wywołała oburzenie w środowisku pszczelarzy, bo nikt nie konsultował z nimi tego pomysłu, a dodatkowo boją się frekwencyjnej klapy w nowym miejscu.

– Okszów ma tę zaletę, że leży blisko Chełma i gros odwiedzających nas podczas święta to mieszkańcy miasta – mówią pszczelarze. – Nie sądzę, żeby chciało im się jechać specjalnie na imprezę do Rudy-Huty.

Przedstawiciele związku pszczelarzy nie kryli zdziwienia z decyzji starosty. – To prawda, że powiat jest głównym organizatorem, ale to święto pszczelarzy i szkoda, że nikt z nami nie konsultował tej zmiany. A może zrobiono to celowo, bo starosta wie, że bylibyśmy przeciwko – mówią szefowie związku.

Nie z powodu Rudy-Huty, bo gmina zapewne bez problemu poradzi sobie z organizacją imprezy. Co roku robi przecież popularne „Bolkowanie” w Hniszowie.

– Ale po co ruszać coś, co do tej pory doskonale funkcjonowało? – pytają. – Do Okszowa przyjeżdżały tysiące ludzi. Ta impreza kojarzy się z tym miejscem.

Starosta, pytany w czasie sesji o zmianę lokalizacji święta, przypominał, że kiedyś odbywało się w Dubience. – I właśnie z powodu słabej frekwencji przeniesiono je do Okszowa – mówi Tomasz Szczepaniak, radny rady powiatu.

– Już za poprzedniej kadencji rozważaliśmy rotacyjne organizowanie imprezy tak, jak robimy to z dożynkami powiatowymi – tłumaczył starosta. – Uważam, że każda lokalizacja jest dobra. A dla kogoś, kto przyjeżdża na imprezę z Warszawy, nie ma znaczenia czy to będzie Okszów, Wierzbica czy Ruda-Huta. Śmiem twierdzić, że organizacja będzie lepsza w Rudzie-Hucie niż w Okszowie.

Deniszczuk przyznał, że zmiany nie konsultował z pszczelarzami, bo to powiat jest głównym organizatorem. – My ponosimy ciężar finansowy, ale jestem z nimi w kontakcie – powiedział.

– To przede wszystkim święto pszczelarzy i to oni zbudowali jego markę – uważa Wiesław Kociuba, wójt gmin Chełm. – Sami przenieśli je bliżej miasta, ze względu na frekwencję i miejsce przy szkole rolniczej.

Pszczelarze na początku zapowiadali, że jeśli Deniszczuk nie zmieni decyzji nie włącza się w imprezę. W miniony piątek spotkali się ze starostą, ale nie udało im się wpłynąć na zmianę decyzji. Przyznają, że muszą przystać na nowe warunki, bo sami nie będą w stanie zorganizować święta.

Niektórzy twierdzą, że zmianą lokalizacji imprezy Deniszczuk chce się przypodobać władzom PSL, które wyraźnie mają dość poczynań starosty. Gmina Ruda-Huta to od lat „bastion” ludowców, jej wójt to szef lokalnych struktur a przewodniczący rady powiatu to także mieszkaniec tej gminy.

– Nadbużańskie Święto Pszczoły odbędzie się 2 czerwca w Rudzie-Hucie we współpracy i partnerstwie z dotychczasowymi podmiotami realizującymi to przedsięwzięcie. Nie ma powodu domniemać, iż zmiana miejsca realizacji imprezy w jakimkolwiek stopniu obniży jej rangę i poziom, a tym samym negatywnie wpłynie na frekwencję. Pomysł na zmianę miejsca organizacji imprezy pojawiał się już wielokrotnie wcześniej – napisała do nas Jolanta Ryszkiewicz, dyrektor Wydziału Edukacji, Kultury, Sportu i Spraw Społecznych w powiecie. (bf)