Doniósł, to poleciał?

Na dostępnym na stronie internetowej spółdzielni wykazie członków Rady Nadzorczej SM w Świdniku Piotra Szyszki pozbawiono nie tylko funkcji przewodniczącego komisji GZM, ale jakby również funkcji „członka”

Ledwie do prokuratury trafiło doniesienie w sprawie pożyczki, której świdnicka Spółdzielnia Mieszkaniowa udzieliła siatkarskiej sekcji Avii Świdnik, a już poleciały pierwsze głowy. Tyle tylko, że nie tych, którzy są w sprawę zamieszani, ale tych, którzy ją nagłośnili.

Miesiąc temu członkowie rady nadzorczej świdnickiej Spółdzielni Mieszkaniowej – Konrad Sawicki i Piotr Szyszka – złożyli do prokuratury wniosek o zbadanie sprawy w związku z możliwością popełnienia przestępstwa przez zarząd tej spółdzielni. Chodzi o pożyczki, które zarząd bez wiedzy członków rady nadzorczej udzielał świdnickiej drużynie siatkarskiej (ASPS Avia Świdnik). Jedna z tych pożyczek opiewa na kwotę 15 tys. zł i do dziś nie została spłacona.
Prokuratura nie zdecydowała jeszcze, czy podejmie śledztwo w sprawie. – Prokurator przeprowadził czynności sprawdzające. Teraz analizuje je pod kątem tego, czy są przesłanki do wszczęcia postępowania – mówi Katarzyna Matusiak, p.o. Prokuratora Rejonowego w Świdniku.

Sawicki i Szyszko uważają, że takie przesłanki zaistniały. – Zarząd nie był uprawniony do zawarcia umowy pożyczki z obcym podmiotem. Przepisy mówią jasno: jeśli spółdzielnia chciałaby udzielić pożyczki, to mogłaby to zrobić tylko w celu zaspokajania potrzeb mieszkaniowych jej członków i pod warunkiem, że pozwala na to statut. A nasz statut to uniemożliwia – przekonują Sawicki i Szyszka. Zwracają również uwagę na powiązania, jakie łączyły pożyczkodawcę z pożyczkobiorcą. Umowę ze strony spółdzielni zawarł prezes zarządu Marek Słotwiński, a ze strony ASPS Marian Chałas. Problem w tym, że ten drugi, oprócz działalności związanej z drużyną siatkarską, pełni jednocześnie funkcję przewodniczącego rady nadzorczej w tej samej spółdzielni.
– Zarząd jest zatrudniany przez radę nadzorczą, czyli upraszczając: prezes udzielił pożyczki swojemu pracodawcy, a pożyczał pieniądze nie swoje, tylko należące do spółdzielców. Należy zatem postawić pytanie, czy ludzie tak postępujący powinni zarządzać pieniędzmi 9 tysięcy mieszkańców Świdnika i ich rodzin? – mówią członkowie rady.
Dlatego oprócz złożenia zawiadomienia do prokuratury Sawicki i Szyszka złożyli wniosek o odwołanie Mariana Chałasa z funkcji przewodniczącego rady nadzorczej.
Na reakcję sympatyków Chałasa nie trzeba było długo czekać. Jeszcze tego samego dnia Marek Kusiński złożył wniosek o odwołanie Piotra Szyszki z funkcji przewodniczącego komisji Gospodarowania Zasobami Mieszkaniowymi.

Tydzień później wniosek Szyszki i Sawickiego został odrzucony, a wniosek Kusińskiego przeszedł. Szyszka został odwołany z funkcji przewodniczącego komisji GZM. Na to stanowisko powołano Stanisława Pawlikowskiego.
– To był jednoznaczny odwet za to, że Piotr Szyszka podjął działania w kierunku wyjaśnienia rzeczy, które stoją w sprzeczności z dobrem spółdzielni. Odwołanie to kara za uczciwość. Ci, którzy je poparli, pokazali, że jeśli dbasz o dobro mieszkańców, a nie o „cementowanie” układu, to zostaniesz za to ukarany – kwituje Konrad Sawicki.
O to, czy istnieje jakiekolwiek merytoryczne wyjaśnienie usunięcia Szyszki z funkcji przewodniczącego komisji, próbowaliśmy spytać Kusińskiego. Niestety, nie chciał z nami rozmawiać. (mg)