Dopieszczanie koncepcji przebudowy ul. Witosa

Ulica Witosa w końcu doczeka się remontu. Przy okazji powstaną dodatkowe miejsce parkingowe. Jak zapewnia miasto odbędzie się to jak najmniejszym kosztem zieleni

Przesunięcie wiaty śmietnikowej, zwiększenie ilości miejsc parkingowych i dodatkowe oświetlenie – m.in. takie uwagi do przygotowanej przez miasto koncepcji przebudowy ul. Witosa w Świdniku zgłosili jej mieszkańcy. Projekt ma być gotowy jesienią, a prace mogą ruszyć jeszcze w tym roku.


Zniszczona i pozapadana – tak od wielu lat wygląda nawierzchnia ulicy Witosa w Świdniku. Kilka lat temu magistrat podjął działania w kierunku jej kompleksowej przebudowy. Przy okazji remontu jezdni miały powstać też nowe chodniki i – na czym bardzo zależy większości świdniczan mieszkających w tej części miasta – dodatkowe miejsca parkingowe. Tak duża inwestycja, wymagała wejścia na teren, który nie jest własnością miasta, a osób mieszkających w okolicznych blokach.

Władze Spółdzielni Mieszkaniowej w Świdniku przesłały więc pisma do właścicieli lokali z informacją o planowanej przebudowie i prośbą o wyrażenie zgody na oddanie miastu potrzebnych terenów.

Większość mieszkańców od razu się zgodziła, ale byli też tacy (dokładnie dwanaście osób), którzy powiedzieli „nie”, argumentując, że planowane parkingi będą zlokalizowane zbyt blisko bloków. Nie było też zgody na wycinkę drzew i oddanie pod inwestycję części działek bez odszkodowania ze strony miasta. Kolejne próby rozwiązania problemu i spotkania z mieszkańcami nie przyniosły oczekiwanego efektu. Sprawa utknęła w martwym punkcie i dopiero w ubiegłym roku na nowo nabrała rozpędu.

Wówczas władze miasta znów spotkały się z mieszkańcami. Okazało się, że część z nich nadal nie zgadza się na pierwotny projekt, więc zdecydowano, że przy wykonaniu tej inwestycji miasto skorzysta z tzw. specustawy drogowej i ogłoszono przetarg na aktualizację dokumentacji.

– „Tak jak zapowiadaliśmy z burmistrzem Waldemarem Jaksonem, sprawy budowy ul. Witosa nie odpuścimy. Trwają prace projektowe i pozyskiwanie pozwolenia na budowę. Działamy w trybie specustawy, tak więc blokada inwestycji nie będzie możliwa” – informował w mediach społecznościowych Marcin Dmowski, zastępca burmistrza do spraw inwestycji i rozwoju, dołączając przygotowaną przez projektantów wstępną koncepcję, którą mieszkańcy mogli ocenić i zgłosić do niej swoje sugestie.

A tych nie brakowało. Do urzędu dotarło w sumie kilkadziesiąt uwag do projektu.

– Odzew mieszkańców był bardzo duży, co nas cieszy, bo to pozwoli dopieścić tę inwestycję. Uwagi przekazaliśmy projektantowi i mamy nadzieję, że jak najwięcej z nich uda się zawrzeć w projekcie. Były też wnioski, które nie do końca należą do sfery projektowania np. dodatkowa zieleń i to również wykonamy, tyle, że już poza projektem – mówi Dmowski.

Uwagi wnoszone przez mieszkańców dotyczyły m. in. odsunięcia wiaty śmietnikowej od balkonów bloku Witosa 1 i ulokowania miejsc parkingowych dla niepełnosprawnych, aby były umieszczone jak najbliżej budynków, w których te osoby mieszkają.

Uwagi mieszkańców zebrał i przekazał do Urzędu Miasta również radny Marcin Magier. Mieszkańcy zgłaszali mu m. in. zbyt małą ilość przejść dla pieszych, potrzebę zmiany promienia skrętu w boczną Witosa, zwiększenie ilości miejsc parkingowych, wycięcie krzewu-samosiejki i uschniętej jarzębiny. Były też pytania o przebudowę sieci kanalizacyjnej i energetycznej, możliwość przedłużenia inwestycji do Przedszkola nr 5 oraz budowę dodatkowego oświetlenia.

Dokumentacja projektowa powinna być gotowa jesienią, na przełomie września i października. Choć miasto nie wyklucza, że ten termin może ulec wydłużeniu w związku z koronawirusem.

– Mamy zarezerwowane w budżecie pieniądze na ten cel i niezwłocznie po otrzymaniu pozwolenia na budowę, ogłosimy przetarg – mówi M. Dmowski.

Inwestycja będzie wymagała przejęcia terenów, który nie są własnością miasta, a wspólnoty mieszkańców okolicznych bloków. W oparciu o tzw. specustawę drogową miasto będzie musiało wypłacić im odszkodowania. Jaka to będzie kwota, na razie nie wiadomo. Określi ją rzeczoznawca, ale jak mówią urzędnicy wiele osób mieszkających przy Witosa już zapowiedziało, że zrzekną się odszkodowania, byleby miasto wyremontowało ich ulicę. (w)