Doświadczenie wzięło górę

Chełmianin Rafał Kijańczuk, robiący karierę w zawodowym MMA, doznał trzeciej w karierze porażki. W sobotę 13 czerwca podczas 28. Gali Fight Exclusive Night, zorganizowanej w telewizyjnym studio, uległ w drugiej rundzie niezwykle wymagającemu przeciwnikowi, bardziej doświadczonemu Marcinowi Wójcikowi, który na swoim koncie ma pojedynki w KSW. Był nawet pretendentem do walki o pas KSW w wadze półciężkiej. Starcie Kijańczuka z Wójcikiem zakończyło się przed czasem w drugiej rundzie.


Rafał Kijańczuk to jedyny zawodnik MMA z Chełma, któremu udało się przebić do krajowej czołówki wielkich fighterów. Po świetnych występach w 2018 roku, gdzie będący wówczas w świetnej formie Kijańczuk wręcz zmiatał swoich przeciwników z oktagonu, w tym także na prestiżowych galach znanej rosyjskiej federacji M-1 Global. Po kilku wygranych stanął w szranki z równie niepokonanym do tej pory zawodnikiem Khadisem Ibragimovem, a stawką był nie tylko mistrzowski pas, ale także bilet do największej na świecie organizacji UFC. Chełmianin doznał porażki, potem przytrafiła mu się jeszcze jedna przegrana na Gali Fight Exclusive Night, ale zdołał wrócić na zwycięską ścieżkę, wygrywając walkę na kolejnej Gali FEN.

Gala 28. FEN miała odbyć się w marcu, jednak ze względu na epidemię koronawirusa została przełożona. Ponieważ przepisy jeszcze zabraniają organizowania widowisk z udziałem publiczności, imprezę zorganizowano w telewizyjnym studio, a widzowie mogli ją śledzić na żywo w Polsacie Sport lub na Ipla, w systemie pay-per-view, płacąc jedyne 29 zł.

Rywal Kijańczuka pochodzący z Piły 30-letni Marcin Wójcik, a walczący w barwach Ankos MMA Poznań, w swojej karierze mierzył się bez wątpienia z bardziej wymagającymi przeciwnikami, niż chełmianin. Wójcik przed trzema laty uczestniczył w pojedynku o mistrzowski pas prestiżowej krajowej federacji, Konfrontacje Sztuk Walki, czyli KSW. W wadze półciężkiej zmierzył się z Tomaszem Narkunem i choć dobrze rozpoczął walkę, tuż przed zakończeniem pierwszej rundy, chwila nieuwagi, kosztowała go bardzo drogo. Narkun wykorzystał błąd Wójcika i skończył rywalizację przed czasem. W sumie sobotni przeciwnik Kijańczuka w KSW stoczył sześć walk, z których cztery wygrał. Wójcik z powodzeniem walczył też Polskiej Lidze MMA, gdzie jedna z gal kilka lat temu odbyła się w Chełmie.

Wójcik w zawodowym MMA stoczył dotąd 19 pojedynków. Dwanaście z nich wygrał, ulegając rywalom siedmiokrotnie. Pięć razy zwyciężał przez KO/TKO, pięć razy przez poddanie oraz dwukrotnie na punkty. W trakcie swojej kariery Wójcik pokonywał takich zawodników jak Wojciech Janusz czy Michał Oleksiejczuk, który obecnie walczy dla organizacji UFC. Dla Rafała Kijańczuka pojedynek z Wójcikiem zapowiadał się jako jeden z najtrudniejszych w dotychczasowej karierze. Chełmianin na koncie miał osiem wygranych i trzy przegrane.

Przed walką w wywiadach Kijańczuk był dobrej myśli, ale doceniał też klasę rywala. Przyznał, że Wójcik będzie jego najtrudniejszym rywalem i czeka go najtrudniejsze starcie. Chełmianin dodał, iż dobrze przygotował się do walki, choć nie tak jak zawsze, ale w 80-90 proc. zrealizował swój plan. Przed Galą na treningach walczył z czołówką polskiego MMA: Janem Błachowiczem, Danielem Omielańczukiem i Piotrem Strusem. Kijańczuk twierdził, że w trakcie walki będzie się skupiał na swoich mocnych stronach, które każdy, kto interesuje się MMA, zna. Chciał narzucić rywalowi swój styl walki. Dla pochodzącego z Chełma zawodnika ewentualne zwycięstwo nad Wójcikiem pomogłoby mu w dalszej karierze, a porażka w pewnym stopniu mogłaby zahamować rozwój jego kariery. Przed starcie nieco więcej szans na zwycięstwo dawano jednak Wójcikowi. On też był nieznacznym faworytem u bukmacherów.

Kijańczuk walkę rozpoczął od niskiego mocnego kopnięcia, po chwili ponowił akcję i podniósł nogę zdecydowanie wyżej, celując w głowę Wójcika. Zawodnik z Piły przetrwał nawałnicę ciosów. Na ponowny lowkick pod kolano w wykonaniu chełmianina, Wójcik starał się odpowiedzieć próbą zamknięcia przeciwnika pod klatką, choć został doskonale skontrowany. Zainkasował potężne kolano na tułów. Były pretendent do pasa wagi półciężkiej KSW w końcu dopiął jednak swego i przeniósł walkę do parteru. Kijańczuk powrócił do stójki, z początkowymi problemami, choć finalnie uzyskał walkę na środku oktagonu. W stójce, wykorzystując jednak swoją siłę fizyczną, zdecydowanie przeważał chełmianin, chociaż sam przyjął mocne kopnięcie od Wójcika. Na zakończenie rundy doświadczony zawodnik z Piły znów zaatakował, sprowadził Kijańczuka do pozycji bocznej i tam zadał kilka ciosów.

Na początku drugiego starcia Wójcik za wszelką cenę chciał sprowadzić swojego rywala do parteru, by zyskać przewagę. Kijańczuk bronił się, jednak mocny cios zachwiał nim, Wójcik udanie „zanurkował” w nogi przeciwnika, przenosząc pojedynek do parteru. Tam zdominował zawodnika z Chełma, zaszedł za plecy i zasypał serią ciosów. Sędzia widząc brak obrony ze strony Kijańczuka przerwał walkę. Dzięki tej wygranej Marcin Wójcik, który pozostał niepokonany w galach FEN, w kolejnej, zaplanowanej na sierpień, stanie do walki o mistrzowski pas w kategorii półciężkiej z Adamem Kowalskim.

Podczas 28. Gali Fight Exclusive Night walczył również doskonale znany chełmskim kibicom zapasów Łukasz Charzewski, były zawodnik Cementu Gryf Chełm, reprezentujący Contender Kamienna Góra. Po bardzo mocniej, zaciętej walce pokonał na punkty Kacpra Formelę, który otarł się o UFC. Dwóch sędziów wskazało na wygraną Charzewskiego, jeden na Formelę. Były zapaśnik chełmskiego klubu w zawodowym MMA ma na koncie 9 wygranych i jedną porażkę. (r)