Draka z festynu zakończy się w sądzie

Włodawska prokuratura, z uwagi na ważny interes społeczny, wszczęła postępowanie przeciwko Tadeuszowi S. z Woli Uhruskiej, który na letnim festynie w Bytyniu nieustalonym narzędziem uderzył w głowę Jerzego H. 30 września do sądu poszedł wniosek o skazanie oskarżonego bez rozprawy. On sam chce dobrowolnie poddać się karze.

 

Wydarzenia, o których mowa, rozegrały się 9 lipca podczas festynu w Bytyniu (gm. Wola Uhruska). Według świadków, Jerzy H. zaczepiał i obrażał wielu przechodniów. Większość traktowała go jak powietrze, ale Tadeusz S. zniewagi nie zniósł i do Jerzego H. ruszył z nieznanym do tej pory narzędziem, którym to uderzył go w tył głowy, rozbijając ją tak mocno, że niezbędna okazała się interwencja pogotowia ratunkowego. Sprawa oczywiście trafiła do włodawskiej prokuratury, która jednak 22 września umorzyła postępowanie w sprawie pobicia Jerzego H. wobec braku odpowiednich dowodów. Co ciekawe, ta sama prokuratura wszczęła równocześnie drugie postępowanie, tym razem dotyczące spowodowania u poszkodowanego obrażeń ciała skutkujących rozstrojem zdrowia krótszym niż 7 dni. – Co prawda taki czyn ścigany jest zazwyczaj z oskarżenia prywatnego, ale prokurator – mając na uwadze ważny interes społeczny – zdecydował, że w tej sprawie rozpocznie śledztwo z tzw. urzędu – wyjaśnia Andrzej Matysiewicz, zastępca Prokuratora Rejonowego we Włodawie. – 30 września do sądu skierowany został wniosek o skazanie Tadeusza S. bez rozprawy, a sam oskarżony chce dobrowolnie poddać się karze. Za to przestępstwo grozi mu kara grzywny, ograniczenie, bądź pozbawienie wolności do lat dwóch – dodaje Matysiewicz. (bm)