Drastyczne wyludnienie, rekord w rozwodach

Chełm liczy prawie ośmiuset mieszkańców mniej niż rok temu. To rekordowy spadek liczby ludności. Dotąd ubywało w mieście średnio pół tysiąca chełmian rocznie. Rozwodów też było rekordowo dużo.

Pod koniec 2017 r. Chełm liczył 62 002 mieszkańców. Według oficjalnych ewidencji, na koniec grudnia 2018 r. liczba chełmian wynosiła 61 213. W ciągu roku miastu ubyło 789 mieszkańców. Ogromny spadek. Dotąd rocznie liczba chełmian spadała o 400 – 600.

Obecnie w Chełmie mieszka 10 062 osób do 18. roku życia i 14 870 emerytów, czyli kobiet w wieku powyżej 60. i mężczyzn powyżej 65. roku życia. Pozostali to osoby w wieku produkcyjnym. W 2018 r. zmarło 661 chełmian, 470 się urodziło. Oznacza to, że w Chełmie utrzymuje się ujemny przyrost naturalny, czyli więcej ludzi umiera, niż się rodzi. W ubiegłym roku odnotowano około 600 wymeldowań. Poza granicami Polski chełmianie zawarli 46 małżeństw, a poza granicami kraju urodziło się 214 dzieci.

Rozwodów rekordowo dużo

Spadek liczny ludności to nie jedyna fatalna tendencja w Chełmie. Z roku na rok w mieście rośnie liczba rozwodów. W 2016 r. rozwiodło się 165 par. Już wtedy Urząd Statystyczny w Lublinie wskazywał, że Chełm prowadzi w województwie lubelskim pod względem liczby rozwodów.

Według raportu urzędu statystycznego w 2017 r. w przeliczeniu na 1000 osób najczęściej w województwie także rozwodzili się chełmianie. W 2018 r. jest pod tym względem jeszcze gorzej, bo w Chełmie odnotowano jeszcze większą liczbę rozwodów niż w latach poprzednich.

Było ich 171. Do rozwodów najczęściej dochodzi z powództwa żon. Najczęstsze przyczyny rozwodów podawane przez urząd statystyczny to „niezgodność charakterów”. W 2018 r. zawarto w Chełmie 435 małżeństw. Statystyki pokażą, ile z nich przetrwa. (mo)