Drepczą wokół najmu

Powraca temat legalności umów najmu powierzchni dla ratusza w dopiero mających powstać biurowcach przy Czechowskiej i Wieniawskiej. Kontrola zakończyła się 20 czerwca, ale jej protokół do dziś nie został upubliczniony. Komisja rewizyjna jest podzielona – jej członkowie opracowali dwa dokumenty. Sprawę ocenia też Regionalna Izba Obrachunkowa. Na ostatnim posiedzeniu kolegium rzecznik dyscypliny finansów publicznych wniósł o ukaranie prezydenta i sekretarza miasta za naruszenie zapisów ustawy Prawo Zamówień Publicznych.
Przypomnijmy, chodzi o umowy najmu na powierzchnie biurowe w dwóch biurowcach przy ul. Wieniawskiej (firma Orion) i Czechowskiej 19A (Lalak Properties), które dopiero miały powstać. Kiedy pojawiły się pytania, czy w ten sposób nie doszło do naruszenia ustawy o zamówieniach publicznych, ratusz wycofał się z obydwu umów. Sprawą zainteresował się Urząd Zamówień Publicznych, który orzekł, że zawierania umów najmu na obiekty jeszcze nie istniejące, do tego bez przetargu, jest niezgodne z prawem. O przeprowadzenie przez Komisję Rewizyjną Rady Miasta Lublin kontroli legalności zawartych przez urząd umów dopominali się radni PiS. W końcu dopięli swego. Kontrola rozpoczęła się w kwietniu. Niemal przez trzy miesiące komisja, składająca się z radnego PiS Ryszarda Prusa i dwóch koalicji (Piotr Dreher z  PO i  Mariusz Banach ze Wspólnego Lublina) sprawdzała kolejne dokumenty (m. in. wynik kontroli Urzędu Zamówień Publicznych, uchwały Krajowej Izby Odwoławczej, ekspertyzy poprzedzające zawarcie umów najmu i ich wypowiedzenia, uzasadnienia wyboru firm Orion i Lalak Properties), ale jednolitego protokołu nie udało się stworzyć.

– Kontrola zakończyła się 20 czerwca i od tego czasu trwa blokada, by protokół nie ujrzał światła dziennego. To nie są takie rodzaje wydatków, które bez planu i zgody rady miasta można podejmować – mówi szef klubu radnych PiS Tomasz Pitucha (PiS), który przedstawia krytyczną wobec działań prezydenta wersję protokołu stwierdzającą, że umowy najmu zostały zawarte nielegalnie. Ale radni koalicji działający w komisji mają swoją wersję protokołu, który zaświadcza, że prezydent w badanej sprawie wykazał się „najwyższą starannością” i umowy były zgodne z prawem. – Gdyby wówczas była tańsza oferta, można by posądzić urzędników o niegospodarność, ale takiej nie było – informuje Mariusz Banach.
Póki co żaden z protokołów nie jest oficjalnym dokumentem, bo nie został przyjęty przez komisję.

Decyzja we wtorek

W międzyczasie sprawę umów badała Regionalna Izba Obrachunkowa. Na ostatnim posiedzeniu zespołu orzekającego rzecznik dyscypliny finansów publicznych złożyła wniosek o ukaranie prezydenta Lublina i sekretarza miasta upomnieniem za naruszenie dyscypliny finansów publicznych. Ratusz nie zgadza się z tym wnioskiem. – Nie zgadzamy się na takie zamknięcie sprawy. Miejscy prawnicy złożyli przed RIO trzy wnioski, o uniewinnienie, umorzenie kary lub odstąpienie od jej wymierzenia – informuje Beata Krzyżanowska, rzeczniczka prasowa prezydenta Lublina.
Kolegium RIO ma podjąć decyzję w ten wtorek. CH