Drgnęło na Krępieckiej

Na Krępieckiej w końcu robota wre

Zgodnie z zapowiedziami starostwa, prace związane z przebudową ul. Krępieckiej w końcu nabrały tempa.


Na dokończenie inwestycji wykonawca ma czas do końca przyszłego miesiąca.
Prace związane z przebudową ulicy ruszyły w listopadzie ub. r. Miały zacząć się wcześniej, ale w związku z przebudową przejazdu kolejowego Świdnik-Wschód zostały przesunięte o miesiąc.
– Przesunięcie terminu realizacji inwestycji było jedyną decyzją, jaka wydawała mi się słuszna. Nie chcieliśmy odciąć mieszkańców Mełgwi i Świdnika od jedynej drogi komunikacyjnej – mówi starosta świdnicki Dariusz Kołodziejczyk.
Kiedy prace na Krępieckiej się rozpoczęły, zakładano, że uda się je zakończyć jeszcze w 2017 roku. Tak się jednak nie stało. Kiedy temperatury spadły poniżej zera, powiat zdecydował o wstrzymaniu prac, tłumacząc, że kładzenie asfaltu w takich warunkach nie sprawdza się.

Przed dwoma tygodniami nasi czytelnicy skarżyli się, że przebudowa drogi bardzo przeciąga się w czasie i tym samym uprzykrza im życie.
– Ten remont trwa już któryś miesiąc i końca nie widać. Jest wąsko, a na całej długości wprowadzono ograniczenie do 30 km/h. Kiedy wreszcie to się skończy? Czekają do wyborów żeby przeciąć wstęgę czy co? – denerwował się jeden ze świdnickich kierowców.
Władze powiatu tłumaczyły wówczas, że lada dzień prace zostaną wznowione i tak się stało.
Jak informuje powiat, kierowcy muszą liczyć się z niewielkimi utrudnieniami na drodze, ponieważ wprowadzono tu ruch wahadłowy. (w)