Na drodze nie ma świętych krów

Każdy kierowca zna ten widok. Śnieg na szosie, trzy pasma czarnego asfaltu i sunący z naprzeciwka jak gdyby nigdy nic samochód, którego kierowca myśli, że jest świętą krową i w związku z tym ma prawo do zajmowania wygodnych kolein. Tymczasem według kodeksu drogowego, kierowcy przy wymijaniu powinni zachować szczególną ostrożność, zwolnić i zjechać do prawej krawędzi jezdni. Niestety, wciąż wielu nie zdaje sobie z tego sprawy.

Zima, która od kilku tygodni pokazuje swoje najpiękniejsze oblicze, nie dla wszystkich jest powodem do zadowolenia. Szczególnie narzekają kierowcy, którym zalegający na większości powiatowych i gminnych dróg śnieg i lód mocno utrudnia życie. Niestety, wielu z nich nie wie, jak prawidłowo i – co najważniejsze – bezpiecznie poruszać się w takich warunkach. I nie chodzi tu o prędkość, bo ta jest zazwyczaj niewielka, a o wymijanie. Na większości szos powiatowych i gminnych oraz na niektórych odcinkach dróg wojewódzkich zalega śnieg i lód. Podczas odwilży samochody rozjeździły wąskie pasy gołego asfaltu, tworząc trzy charakterystyczne koleiny. I to właśnie one są przyczyną niebezpiecznych sytuacji, bo nie każdy kierowca zdaje sobie sprawę z tego, że podczas wymijania powinien zjechać na prawą stronę. – Codziennie jeżdżę trasą Chełm – Wola Uhruska i jestem przerażony tym, jak na drodze zachowują się niektórzy – mówi pan Andrzej. – Wielu kierowców, zajmując dwie koleiny, myśli, że jedzie prawidłowo. Co w takiej sytuacji ma zrobić ten, który nadjeżdża z naprzeciwka? Tylko jedno – uciekać prawie do rowu – denerwuje się mężczyzna. Jak tłumaczy kom. Jacek Korszla, naczelnik chełmskiej drogówki, takie zachowania na drodze są wykroczeniem definiowanym przez art. 23 prawa o ruchu drogowym. – Paragraf ten mówi, by przy wymijaniu zachować bezpieczny odstęp od wymijanego pojazdu lub uczestnika ruchu, a w razie potrzeby zjechać na prawo i zmniejszyć prędkość lub zatrzymać się – mówi Korszla. – Stosowanie się do tego przepisu obowiązuje oczywiście obu wymijających się kierowców. W sytuacji, gdy na drodze są koleiny, nikt nie ma prawa czy pierwszeństwa do ich zajmowania. Pamiętajmy, że gdy dojdzie do zdarzenia drogowego powstałego na skutek niezjechania przy wymijaniu, policjanci mogą ukarać nie tylko jednego uczestnika takiej kolizji, ale orzec współwinę obu kierowców. Dlatego najlepiej zachować bezpieczną odległość od innego pojazdu, zwolnić i spokojnie zjechać do prawej krawędzi jezdni, a jeśli na poboczu zalega śnieg całkowicie się zatrzymać – tłumaczy naczelnik. (bm)