Drodzy Wędkarze!

Okręg PZW w Chełmie prowadzi działania mające na celu odzyskanie zbiornika Lubańka koło Krasnegostawu. O szczegółach działań podjętych przez Chełmski ZO można było przeczytać w ostatnim numerze „Nowego Tygodnia”. W związku z tym chcieliśmy rozszerzyć te informacje o kilka istotnych – naszym zdaniem – szczegółów, które wędkarzom na pewno będą przydatne do realnej oceny sytuacji. Oczekujemy w tej chwili na odpowiedź burmistrza Krasnegostawu na nasz wniosek dotyczący przeprowadzenia odłowów zbiornika, które są oczywiście ostatecznością.


Zarząd Okręgu po rozmowach z burmistrzem Krasnegostawu właściwie nie poznał realnych argumentów, co lepszego od PZW może dać wędkarzom stowarzyszenie. Po kolei przedstawimy więc odpowiednie porównania.

Szanowanie lokalnych inicjatyw

Towarzystwo Ekologiczne liczyło w grudniu ub.r. 9 członków. W tym samym okresie koła wędkarskie z powiatu krasnostawskiego zrzeszały 899 wędkarzy, w tym w mieście Krasnystaw – 736. Kto ma więc większe znaczenie dla samorządowców?

Dostępność zbiornika

Zbiornik był udostępniony dla wędkarzy indywidualnych i wędkujących w grupach (zawody wędkarskie). Towarzystwo wprowadziło zakaz wędkowania w 2020 roku, lecz będzie udostępniać zbiornik na organizację szkoleń i turniejów wędkarskich przy zachowaniu zasady wypuszczania ryb po zważeniu (?!). Konia z rzędem temu, kto zrozumie tę ideologię.

Jak jest zakaz wędkowania, to nieważne czy ryby będą wypuszczane, czy nie, a zawody PZW też są w większości rozgrywane na żywej rybie. Widocznie chodzi tylko o to, by ograniczyć dostęp do łowiska. Już od dłuższego czasu wędkarze chełmscy byli traktowani przez stałych bywalców jak intruzi. To delikatne określenie, gdyż w praktyce dochodziło do używania obraźliwych epitetów i wulgarnych utarczek słownych. Czyżby więc o wyłączność dostępu do łowiska dopominała się wąska grupa zainteresowanych?

Szkolenia dzieci i młodzieży

Do szkolenia dzieci i młodzieży oraz organizacji wszelkiego rodzaju zawodów i innych działań propagujących wędkarstwo i ekologię Okręg PZW w roku 2019 dysponował wraz z kołami kwotą ok. 30 tys. złotych. Posiada przeszkoloną kadrę 23 instruktorów oraz inspektora ds. młodzieży.

Czy towarzystwo dysponuje takimi środkami i kadrą? Być może liczy na wsparcie wędkarzy, ale dotychczas w Okręgu nie ma potwierdzenia odpowiednimi dokumentami o nawiązaniu współpracy, a swoją drogą to nie wiadomo, czy tacy się znajdą ze względu na zapisy Statutu obowiązujące w przypadku członków uczestniczących w innych organizacjach wędkarskich, których statut lub działania są sprzeczne z interesem Związku.

Krytyka zarybień prowadzonych przez Okręg

Zdaniem grupy „wtajemniczonych” wykonywane zarybienia nie pokrywały tzw. „ubytku” ryb w wyniku połowów wędkarskich. Tutaj tytułem wstępu wyjaśnimy niektóre sprawy proceduralne wynikające z obowiązujących przepisów ustaw i rozporządzeń. Każdy uprawniony do rybactwa (czytaj użytkownik lub właściciel wody) musi spełnić wymagania określone w ustawie o ochronie zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt, ustawie o inspekcji weterynaryjnej oraz rozporządzeniu ministra rolnictwa i rozwoju wsi w sprawie szczegółowych wymagań weterynaryjnych dla prowadzenia działalności w zakresie sektora akwakultury.

Przepisy te dotyczą zarówno produkcji ryb, ich przetwarzania oraz przypadków, kiedy ryby są utrzymywane bez umieszczania na rynku. Każdy opisany podmiot powinien być zarejestrowany i posiadać weterynaryjny numer identyfikacyjny. Powiatowi lekarze weterynarii każdego roku dokonują kontroli tych podmiotów. Dlatego ryby do zarybień powinny pochodzić wyłącznie z certyfikowanych gospodarstw znajdujących się pod stałą opieką weterynaryjną.

Na każdą partię ryb powinno być wydane tzw. świadectwo zdrowotności lub oświadczenie producenta. Wymogi te ograniczają wpuszczanie ryb bez kontroli i odpowiednich dokumentów, gdyż może to spowodować rozwój wielu chorób bakteryjnych lub wirusowych. W niektórych szczególnie drastycznych przypadkach może dojść do masowych śnięć ryb i zagrożenia zdrowia osób, które je spożywają.

Okręg PZW w Chełmie jest podmiotem zarejestrowanym w Krajowym Rejestrze Sądowym i spełnia wszystkie opisane wyżej wymogi przy prowadzeniu gospodarki rybackiej.
A teraz kolejne fakty. Dane odnośnie zarybień zbiornika oraz odłowów amatorskich ryb prowadzonych przez wędkarzy (dane z rejestrów) zamieściliśmy w tabeli. Mała uwaga – zdecydowanie większy jest przyrost pogłowia ryb będący wynikiem naturalnego tarła niż te ilości, które wprowadzone są podczas zarybień. Nie dotyczy to karpia, który w naturalnych zbiornikach odbywa tarło bardzo rzadko. Zarybienie w latach 2015-2019 i odłowy amatorskie w latach 2015-2018 przedstawia tabelka.

Czy zarybienie średnioroczne zb. Lubańka – 340 kg – to dużo czy mało? Dla przykładu podamy maksymalne ilości ryb ustalone dla niektórych akwenów przez biegłych w zakresie rybactwa wykonujących operaty rybackie, które są później zatwierdzane przez specjalistów z ośrodków naukowych takich, jak m.in. Instytut Rybactwa Śródlądowego lub Uniwersytet Warmińsko-Mazurski. Dla porównania wody podobne powierzchniowo: jez. Wereszczyńskie (5,2 ha) – wielkość zarybień rocznych – 65 kg, jez. Lipieniec (4,1 ha) – 60 kg, zbiornik Dubienka (4,7 ha) – 75 kg, Ruda Opalin (8,3 ha) – 160 kg. Zarybienie zbiornika Lubańka było większe niż np. jez. Rotcze (42,7 ha) – 270 kg i trzykrotnie większe niż jez. Dubeczyńskiego (11,6 ha) – 115 kg.

Nie wiemy, jak dalej potoczą się losy tego zbiornika w każdym razie dziś jego utrata to cios zadany przez samorząd miejscowym wędkarzom.
Prezes ZO PZW w Chełmie

Ryszard Kowalski

Apel do wędkarzy

Zarząd Okręgu PZW w Chełmie zwraca się z prośbą do wędkarzy, aby z powodu zagrożenia koronawirusem ograniczyli wizyty w biurze Okręgu tylko do spraw, których nie można załatwić w inny sposób (np. drogą korespondencyjną, korzystając z internetu lub telefonicznie). Skarbnicy kół będą obsługiwani na dotychczasowych zasadach.
Za utrudnienia przepraszamy.

2-tygodniowy zakaz zabierania ryb

Zarząd Okręgu PZW w Chełmie informuje, że w dniach 16-18 marca br. odbędą się zarybienia: karp, karaś pospolity i lin (Stańków, Staw), karp, karaś pospolity (Żółtańce mały), karp, lin (Husynne), karp (Horodyszcze glinianka, J. Białe, zb. Żółtańce), karaś pospolity (Tuligłowy). Przypominamy, że po zarybieniach obowiązuje 2-tygodniowy zakaz zabierania ryb z gatunków, którymi zarybiono. (kd)