Drogi do wielkich inwestycji

Cztery oferty wpłynęły na ogłoszony przez miasto przetarg na budowę ulic Żwirki i Wigury oraz Nadleśnej. I choć wszystkie nieco przekraczają kwotę, jaka była zarezerwowana na inwestycję, to ratusz nie unieważni postępowania, tylko dołoży brakującą sumę.


Powstanie obydwu ulic, które stanowić będą dojazd i drogowy kręgosłup Strefy Aktywności Gospodarczej, ma być impulsem do jej rozwoju. Choć podobno inwestorów zainteresowanych ulokowaniem w niej biznesu nie brakuje, to jak dotąd nie powstał w niej żaden zakład, bo ponoć przedsiębiorcy czekają na uzbrojenie terenu, do którego teraz można dojechać tylko polnymi drogami.

Teraz ma się to zmienić. Miasto ma już pozwolenie na budowę prowadzącego do strefy odcinka ulicy Żwirki i Wigury oraz przebiegającej przez jej środek ulicy Nadleśnej. W marcu ogłosiło przetarg na ich wykonanie. Swoje oferty złożyły cztery firmy: pruszkowski Strabag z ceną 8 449 472,42 zł, lubartowskie Przedsiębiorstwo Robót Drogowych Lubartów (8 472 482,70 zł), WOD-BUD z Kraśnika (8 636 310,38 zł) i konsorcjum firm PBI Infrastruktura z Kraśnika z PBI WMB z Sandomierza 8 990 484,51 zł.

Najtańsza z ofert, Strabagu, przekracza o niespełna 11 tysięcy zł sumę 8 438 778,50 zł, jaką miasto przeznaczyło w budżecie na realizację inwestycji. Przetarg nie zostanie jednak unieważniony i całej procedury nie trzeba będzie rozpoczynać od początku. Burmistrz Waldemar Jakson na sesji w ubiegły wtorek złożył wniosek o przesunięcie w budżecie potrzebnych środków, a radni wyrazili na to zgodę. Zwycięzcą przetargu zostanie Strabag, którego oferta jest najtańsza, a gwarancja na wykonane roboty (24+36 dodatkowych miesięcy) jest identyczna jaką dali pozostali oferenci.

Wykonawca będzie miał czas na wykonanie obydwu ulic wraz z chodnikami i ścieżką rowerową do 15 listopada. Miasto sfinansuje inwestycję z własnych środków, ale liczy, że uda mu się zdobyć refundację połowy kosztów z Funduszu Dróg Samorządowych. Wniosek o dotację ma zamiar złożyć w jesiennym naborze. Wielu samorządowców obawiało się, że w związku z kryzysem wywołanym przez epidemię koronawirusa rząd wstrzyma tegoroczne dotacje z FDS i nie będzie na razie ogłaszał nowych naborów.

Przed tygodniem te obawy rozwiał premier Mateusz Morawiecki, zapowiadając, że FDS będzie jednym z elementów wspierania polskiej gospodarki w czasie kryzysu. Jednocześnie zatwierdził listę inwestycji drogowych wybranych do dofinansowania w jesiennej edycji FDS 2019. Ani miasto, ani powiat świdnicki, które realizują już ponad 10 inwestycji dotowanych przez Fundusz, tym razem nie brały w niej udziału. JN