Drzewo na uwięzi

Niektórzy Świdniczanie zwracają uwagę na wygląd drzewa, które rośnie nieopodal sklepu „Biedronka” przy ul. Racławickiej. I nie chodzi o to, że jest ono uschnięte lub zagraża bezpieczeństwu, a to, że jest przywiązane łańcuchem do metalowych słupków i rynny. – Nie dość, że ten łańcuch wygląda nieestetycznie, to jeszcze może uszkodzić drzewo – komentują mieszkańcy.

Wśród świdniczan nie brakuje miłośników przyrody. Świadczą o tym m.in. liczne komentarze, które pojawiają się w internecie za każdym razem, gdy w mieście wycinane są jakieś drzewa.

Tym razem mieszkańcy zwrócili uwagę na to, jak wygląda drzewo rosnące przy ul. Racławickiej, nieopodal sklepu „Biedronka”. I choć z tego co wiemy, nie jest ono zagrożone wycinką, świdniczanie zastanawiają się dlaczego jest „na uwięzi”. Wokół pnia przewiązano łańcuch, a ten za pomocą kilku słupków, umocowano do rynny pobliskiego bloku.

– Czy tak można? – zastanawia się jeden z mieszkańców. – Przecież to drzewo nie ucieknie. Być może chodziło o to, aby jakoś je podtrzymać, ale trwa to już bardzo długo i wygląda, jak wygląda. Poza tym łańcuch może uszkodzić korę, a przez to drzewo może uschnąć. Czy nie byłoby go szkoda?

Świdniczanie zainteresowali sprawą Roberta Syryjczyka (klub KO), który, jak mówi, szukał, ale nie znalazł przepisów, które nie pozwalałyby na takie „instalacje”, poza tym drzewo nie rośnie na terenie miejskim, a wspólnoty mieszkaniowej.

Mieszkańcy mają jednak nadzieję, że właściciele drzewa pochylą się nad jego losem i znajdą dla niego bardziej elegancką podpórkę. (w)