Duchowny z wyrokiem za pijacki rajd

Ksiądz Leszek S. (54 l.) z Lublina został skazany za jazdę po pijanemu. Nie pomogły tłumaczenia, że to nie on siedział wtedy za kierownicą.


Duchowny rok temu pędził swoim audi przez zatłoczone miasto. Poruszał się, m.in. ul. Radości, Filaretów i Skierki. Po drodze o mały włos nie spowodował wypadku i nie uderzył w samochód kierowcy, który jechał razem z żoną i dziećmi. To właśnie świadek zdarzenia pojechał za szoferem i dał znać policjantom.
Funkcjonariusze zatrzymali duchownego na plebani. Miał prawie 2 promile alkoholu w organizmie. W sądzie próbował się tłumaczyć tym, że to nie on kierował samochodem, a znajomy. Sąd nie dał wiary tej wersji i skazał kapłana na 8 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 2 lata. Do tego orzekł 3-letni zakaz prowadzenia pojazdów. Skazany musi też zapłacić 6 tys. zł kary.
Podstawionym znajomym zajmie się prokuratura. Za składanie fałszywych zeznań grozi do 8 lat więzienia. LL