Duży problem małej ulicy

Zarząd dzielnicy Wieniawa wystąpił do Zarządu Dróg i Mostów w Lublinie z propozycją zastosowania przy ulicy Junoszy od numerów 1 do 9 naprzemiennych miejsc do parkowania. Chodzi o to, by mieszkańcy legalnie parkowali i nie kolekcjonowali… mandatów.
Chodzi o około stumetrowy odcinek między ulicami Głowackiego a Popiełuszki. To fragment Junoszy, na którym obowiązuje ruch dwukierunkowy. Jest to wąziutka, osiedlowa uliczka, nierzadko traktowana jako naturalny skrót do pobliskiego osiedla. Mieszkańcom brakuje miejsc, na których mogliby swobodnie zaparkować auta.
Od kilku miesięcy interweniuje tu Straż Miejska i policja. Służby potwierdzają zgłoszenia. – Chodzi o utrudnienia ruchu w miejscach do tego nieprzeznaczonych. W ciągu ostatnich trzech miesięcy nałożyliśmy pięć mandatów, a sześciokrotnie kierowców pouczaliśmy, w tym za zatrzymywanie pojazdów za znakiem „zakaz postoju” – mówi Robert Gogola, rzecznik prasowy Straży Miejskiej. Niemniej ostatnio było przy Junoszy spokojniej.
– Tam mamy zjazd od ul. Popiełuszki, zwężenie drogi i podwójną linię ciągłą. Na kilkunastu metrach obowiązuje zakaz postoju – przybliża lokalne warunki rzecznik SM. Najwięcej zgłoszeń odnotowano w czerwcu i maju, przez wakacje były stąd dwa sygnały.
Plan rozwiązania problemu ma zarząd dzielnicy Wieniawa. – Uznaliśmy, że dobrym pomysłem będzie zorganizowanie tu naprzemiennego parkowania – mówi Tomasz Makarczuk, przewodniczący zarządu dzielnicy.
Jak podkreślają w ratuszu, organizacja ruchu na Junoszy była spełnieniem wniosków radnych dzielnicy. – Jeśli zauważane są niedogodności związane z organizacją ruchu na tej ulicy, będziemy analizowali tę kwestię, starając się wyjść naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców – mówi Karol Kieliszek z biura prasowego ratusza. 
BCH