Dwa zwycięstwa w jeden dzień

Przygotowująca się do rozgrywek III ligi Chełmianka w ubiegłą sobotę rozegrała dwa mecze kontrolne. Jej rywalami były zespoły z czwartej ligi. W pierwszym spotkaniu drużyna trenera Tomasza Złomańczuka zmierzyła się z budowaną od podstaw Lublinianką, w drugim natomiast z rezerwami Motoru Lublin, które awansowały do czwartej ligi. Oba pojedynki zakończyły się wygraną Chełmianki, 3:1 i 4:1.


W pierwszym meczu, który odbył się w sobotnie przedpołudnie, Chełmianka rywalizowała z Lublinianką, zespołem budowanym od podstaw, który w nowym sezonie ma walczyć o awans do III ligi. W lubelskiej drużynie gra kilku zawodników z przeszłością w III lidze oraz były piłkarz Chełmianki, Tomasz Brzyski. Mistrz Polski z warszawską Legią na zakończenie swojej bogatej kariery piłkarskiej postanowił wrócić do klubu, w którym się wychował i pomóc mu w awansie do wyższej ligi.

Spotkanie zakończyło się wygraną Chełmianki 3:1 (2:1). Pierwszego gola z rzutu karnego strzelił Grzegorz Bonin, dwie kolejne bramki dołożył testowany w chełmskiej drużynie Ezana Kashay, który w minionym sezonie reprezentował barwy Victorii Żmudź. Z przebiegu meczu Chełmianka mogła wygrać wyżej. Swoje okazje zmarnowali jeszcze Kashay i Dawid Skoczylas. W meczu przeciwko Lubliniance trener Złomańczuk testował jeszcze czterech innych zawodników. Dwóm z nich po ostatnim gwizdku szkoleniowiec podziękował. Pozostawił natomiast bramkarza i środkowego ofensywnego pomocnika.

Chełmianka wybiegła na boisko w dziesięciu, ponieważ dzień przed meczem urazu doznał kapitan zespołu Michał Wołos. Kontuzja nie jest jednak na tyle groźna, by wyłączyła go z gry na dłuższy czas. Po dziesięciu dniach ma wrócić do treningów. Tego samego dnia kolejnych jedenastu zawodników chełmskiej drużyny zagrało przeciwko Motorowi II Lublin. To spotkanie zakończyło się wygraną Chełmianki 4:1 (3:0).

Do przerwy trzy gole zdobył Paweł Myśliwiecki, a po zmianie stron czwartego strzelił Michał Grądz, uderzeniem zza pola karnego, po którym piłka wpadła niemal w samo okienko. W pojedynku tym trener Złomańczuk testował dwóch kolejnych bramkarzy, a także skrzydłowego – młodzieżowca z Górnika Łęczna. Spotkanie mogło zakończyć się znacznie wyższym zwycięstwem, jednak dwukrotnie rywali ratował słupek, po strzałach Krystiana Wójcika i Michała Grądza. Na dobrą sprawę dopiero sparingi z trzecioligowymi rywalami pokażą prawdziwe oblicze chełmskiej drużyny.(d)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here