Dworcowa w części wciąż kolejowa

Na remont należącego wciąż do Kolei odcinka ulicy Dworcowej trzeba będzie jeszcze poczekać

– Co dalej z remontem ulicy Dworcowej? – pytają mieszkańcy Świdnika. Lada dzień gotowa ma być dokumentacja na budowę pierwszego odcinka ulicy. Sprawa drugiego, od ul. Leśnej w stronę Lublina – jak przyznaje powiat – wciąż pozostaje nierozstrzygnięta, bo rozmowy z PKP na temat przekazania działek i rozwiązania kwestii biegnących pod nią kolejowych sieci energetycznych utknęły z powodu epidemii koronawirusa.

Popękana, dziurawa i krzywa – mniej więcej tak wygląda ulica Dworcowa, łącząca Świdnik z lubelskim Felinem. Korzystający z niej mieszkańcy przyznają, że to jedna z najgorszych, jeśli nie najgorsza ulica w mieście pod względem jakości nawierzchni.

– Czytałem ostatnio artykuł o pracach drogowych trwających w mieście i powiecie. Cieszy progres z Al. „Solidarności” oraz to, co zostało zrobione w rejonie Armii Krajowej, ale dalej nie wiemy co z Dworcową. Jej stan jest fatalny. Już rok temu powiat mówił, że rozmowy z koleją o przekazaniu działek są na dobrej drodze do zakończenia, ale efektów jakoś nie widać – wytyka jeden z mieszkańców.

Sprawa budowy ulicy Dworcowej, o czym przypominają urzędnicy starostwa, od początku była bardzo skomplikowana. Aby móc zacząć tu jakiekolwiek prace, należało wpierw uporządkować kwestie własnościowe. Droga częściowo biegnie bowiem po działkach PKP, a ich przejęcie przez powiat dodatkowo skomplikowała kwestia położonych w ziemi kolejowych kabli, które trzeba albo przenieść, albo zapewnić PKP swobodny do nich dostęp.

– Kwestię przejęcia działek ustaliliśmy z PKP jeszcze w 2019 r. Kolej nam te działki przekaże – mówi Bartłomiej Pejo, wicestarosta świdnicki. – Natomiast problem, który trzeba wcześniej rozwiązać, to położone w tej drodze kable i ewentualnego ustanowienia na rzecz PKP służebności gruntowej, co niestety wiąże się z wyjątkowymi komplikacjami formalno-prawnymi. Mieliśmy zaplanowane spotkania z przedstawicielami PKP w Lublinie i Krakowie. Miały się one odbyć wczesną wiosną, niestety przez koronawirusa nie doszły do skutku. Jestem przekonany, że w najbliższych tygodniach do sprawy wrócimy i ostatecznie, pozytywnie ją rozwiążemy.

Powiat nie chcąc dłużej zwlekać z remontem ulicy Dworcowej zdecydował się podzielić inwestycję na dwa etapy – pierwszy miałby objąć odcinek już należący do powiatu, drugi fragment wstrzymywany teraz przez niesfinalizowane rozmowy z PKP.

– W pierwszej kolejności będziemy wykonywać remont od strony al. Lotników Polskich do ul. Leśnej. To około półtorakilometrowy odcinek. Jesteśmy na etapie przygotowywania dokumentacji. Myślę, że powinna być ona gotowa w czerwcu. Ten odcinek będziemy realizować wraz z całą infrastrukturą. Planujemy wymianę nawierzchni, a na niektórych fragmentach kładzenie jej od nowa. Będą też dodatkowe zatoki przystankowe, ciągi pieszo-rowerowe, doświetlone zostaną miejsca newralgiczne – mówi B. Pejo.

Co ważne, opracowywana dla powiatu dokumentacja dotyczy również kompleksowego remontu łączącej Dworcową z Al. Lotników Polskich ulicy Struga.

– Ulica Struga to droga miejska, ale jesteśmy w porozumieniu z miastem, że na czas inwestycji przejmujemy tę ulicę i ją również kompleksowo wyremontujemy, tworząc docelowo ciąg od Al. Lotników do ul. Brzegowej – a więc oczekiwane od lat połączenie również z miastem Lublin i Strefą Ekonomiczną na Felinie. Oczywiście mówimy o wspólnym inwestowaniu z gminą Świdnik. Będziemy się starać o środki zewnętrze na ten cel, najprawdopodobniej z Funduszu Dróg Samorządowych – kończy B. Pejo. (w)