Dwuznaczność na ruchliwym skrzyżowaniu

W ubiegłym tygodniu omal nie doszło do wypadku na skrzyżowaniu ulic 11 Listopada, I Pułku Szwoleżerów i alei Marszałka Józefa Piłsudskiego. – Wszystko przez dziwne rozwiązania, jakie tu zastosowano i wynikające z tego zamieszanie z kierunkowskazami – skarży się nasz Czytelnik. Miasto nie zamierza jednak niczego zmieniać.

W czwartek odwiedził nas w redakcji roztrzęsiony mężczyzna w średnim wieku. Przedstawił się, jako kierowca z ponad 25-letnim stażem.

– Wczoraj niewiele brakowało, a byłbym uczestnikiem wypadku drogowego, na szczęście ostatecznie i ja, i kierowca, który prowadził to drugie auto, zdążyliśmy wyhamować – rozpoczął relację. Sprawa dotyczy skrzyżowania ulic 11 Listopada, I Pułku Szwoleżerów i alei Marszałka Józefa Piłsudskiego.

– Tam jest po prostu niebezpiecznie, a wszystko przez dziwne rozwiązania, jakie wprowadzono kilka lat temu – przekonuje Czytelnik.

– Mowa o sytuacji, gdy kierowcy wyjeżdżający spod gmachu skręcają w lewo, w kierunku ul. I Pułku Szwoleżerów. Znajdują się wówczas na wewnętrznym pasie i by znaleźć się na pasie w kierunku ul. I Pułku Szwoleżerów, muszą ten pas zmienić na pas prawy. Włączają wówczas prawy kierunkowskaz, który kierowcy wyjeżdżający z alei Marszałka Józefa Piłsudskiego często odbierają jako zamiar skrętu przez tych kierowców właśnie w aleję Piłsudskiego. I taka sytuacja właśnie mnie spotkała – opowiada mężczyzna.

Nasz rozmówca chciał z alei skręcić w prawo, w ulicę I Pułku Szwoleżerów. Gdy po swojej lewej stronie zobaczył auto z wrzuconym prawym kierunkowskazem, uznał, że jego kierowca chce skręcić w aleję. Ruszył więc i nagle zobaczył pojazd jadący wprost na niego. Na szczęścia, jak już wspomnieliśmy, do zderzenia nie doszło. – Byłaby to moja wina, zdaję sobie z tego sprawę. Moim zdaniem jednak warto to miejsce przebudować, zmienić organizację ruchu na czytelniejszą – przekonuje.

Damian Zieliński z Urzędu Miasta Chełm nie pozostawia złudzeń. – Organizacja ruchu w tym miejscu została zatwierdzona i jest zgodna z przepisami ruchu drogowego, których najzwyczajniej należy przestrzegać – podkreśla. Kierowcy, którzy jadą od alei Marszałka Józefa Piłsudskiego i chcą skręcić w prawo, widząc jadący z lewej strony pojazd z wrzuconym kierunkowskazem, nie mogą zakładać, że chce on skręcić w prawo w aleję, muszą zdawać sobie sprawę, że zmienia po prostu pas z wewnętrznego na główny i obserwować czy będzie kontynuował jazdę na wprost, czy też zjedzie w aleję Marszałka Józefa Piłsudskiego.

– Każdy, kto zdał egzamin na prawo jazdy, najpewniej był uczony, że antycypacja na drodze jest podstawą. Nie można więc w ciemno zakładać, że każdy, kto wrzucił kierunek zjazdowy z pasa wewnętrznego, będzie skręcał w aleję Marszałka Józefa Piłsudskiego – tłumaczy Zieliński. Według urzędników remedium nie jest więc zmiana organizacji ruchu w tym rejonie, lecz po prostu zastosowanie większej uwagi, zwolnienie prędkości jazdy i stosowanie się do przepisów ruchu drogowego. kg