Dym nad Maczułami

– Nad zbiornikiem „Maczuły” pracownicy gminy robią porządki tak, że wokół unosi się dym – mówi jeden z mieszkańców gminy Leśniowice. Wójt Wiesław Radzięciak zapewnia, że wypalanie traw przez jego ludzi nie wchodzi w rachubę.

Zalew „Maczuły” w Horodysku to własność gminy Leśniowice. To do samorządu należy utrzymanie porządku i czystości nad zbiornikiem wodnym. Zdaniem niektórych mieszkańców za wiosenne porządki zabrano się jednak nie tak, jak należy.
– Nad „Maczułami” unosi się dym, bo pewnie wypalają tam trawy – mówi jeden z okolicznych mieszkańców. – I to kto? Pracownicy gminy!
Wiesław Radzięciak, wójt gminy Leśniowice, przyznaje, że przy zbiorniku pracownicy prowadzili prace porządkowe, ale żadne wypalanie traw – jego zdaniem – nie wchodzi w rachubę.
– Może jakieś resztki spalili, ale na pewno nikt nic nie wypalał – zapewnia wójt Radzięciak.
Chełmscy strażacy nie odnotowali zgłoszenia o wypalaniu traw nad zalewem w Horodysku. (mo)