– W arkuszu organizacyjnym nowego roku szkolnego brakuje godzin dla nauczycieli wychowania fizycznego – dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, – a miasto zamiast uzupełniać etaty najbardziej doświadczonym, dyplomowanym pedagogom, robi to nauczycielom z niewielkim stażem. – To niepojęte i oburzające – uważa nasz sygnalista, który przekazał nam tę informację.
Wakacje dobiegają końca i już w przyszłym tygodniu w większości szkół odbędą się rady pedagogiczne „inaugurujące” nowy rok szkolny. Dla części nauczycieli, przynajmniej w Chełmie, to bardzo nerwowy okres, bo wciąż nie wiedzą, czy będą mogli pracować w pełnym wymiarze godzin.
Jak relacjonują nasi sygnaliści, w niektórych chełmskich placówkach zabrakło godzin nawet dla najbardziej doświadczonych pedagogów, którym do emerytury zostało zaledwie rok lub dwa. Tak ma być m.in. w I Liceum Ogólnokształcącym, gdzie wuefistom, wszystkim ze stopniem nauczyciela dyplomowanego, zaproponowano jedynie po 13 godzin tygodniowo (pensum, czyli pełny etat wynosi 18 – przyp. aut.). I tu nie chodzi tylko o przykrość i stres, ale poważny problem finansowy. Czasu do przejścia na emeryturę zostało niewiele, a niepełny etat oznacza mniejsze zarobki, problem ze związaniem końca z końcem i później niższe świadczenie emerytalne. Warto przypomnieć, że już w minionym roku szkolnym wuefiści z I LO również nie mieli pełnych etatów, ale przynajmniej mogli uzupełniać godziny w innych szkołach.
Wszyscy rozumieją, że jest niż demograficzny, mniej klas, a tym samym godzin, ale w środowisku nauczycielskim mówi się, że miasto zamiast w pierwszej kolejności uzupełniać etaty nauczycielom wuefu z największym stażem i najwyższym stopniem awansu zawodowego, dało np. dodatkowe godziny wuefiście, który pracuje w Chełmie od trzech lat.
– To nie jest nowa sytuacja – mówią chełmscy pedagodzy. – W przeszłości, gdy brakowało godzin dla doświadczonych nauczycieli, zwalniano ich, choć mogliby pracować w innych placówkach. Te miejsca obsadzano jednak nowymi nauczycielami. Dziś znów obserwujemy, że osoby z krótszym stażem dostają pełne etaty, a my zostajemy z niepełnym pensum. Czy w Chełmie naprawdę brakuje godzin, czy może raczej woli, by dać je tym, którzy przepracowali w szkołach całe życie?
Chcieliśmy poznać stanowisko w tej sprawie władz oświatowych miasta. Zapytaliśmy w Ratuszu również ilu nauczycieli wychowania fizycznego w I LO oraz w całym mieście dotyczy problem niepełnych etatów oraz czy w szkołach są jeszcze nieobsadzone godziny WF-u, a jeśli tak, ile ich jest i czy istnieje szansa, że trafią do wuefistów z I LO. Zapytaliśmy również, ilu spośród 13 nauczycieli, którzy w maju otrzymali wypowiedzenia, znalazło zatrudnienie, a ilu z pracujących na czas określony otrzymało przedłużenie umowy. Do zamknięcie tego numeru „Nowego Tygodnia” nie dostaliśmy odpowiedzi.
To nie pierwszy raz, gdy w I LO doświadczeni pedagodzy nie mają pewności czy dane im będzie pracować w pełnym wymiarze godzin. Wiosną 2024 roku głośnym echem odbiła się sprawa lubianej przez uczniów nauczycielki matematyki, której zostało nieco ponad rok do emerytury. W arkuszu organizacyjnym zabrakło dla niej godzin. Uczniowie, nie godząc się z tą decyzją, zorganizowali pikietę w jej obronie. Niektórzy krytykowali to działanie, inni byli pod wrażeniem odwagi młodzieży. Ostatecznie godziny dla „sorki od matematyki” się znalazły. Miejmy nadzieję, że tak będzie i tym razem. (z)




![Jarmark Wielkanocny w Siedliszczu [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/03/dsc08395-218x150.jpg)

























