Dyrektor bez zarzutów

Śledczy nie dopatrzyli się przestępstwa w zachowaniu byłego dyrektora Pogotowia Opiekuńczego w Lublinie, który zwlekał z powiadomieniem prokuratury o gwałcie na 9-latku, do którego miało dojść na terenie placówki. 
Chłopczyk miał zostać skrzywdzony przed dwóch 11-latków. Dowiedzieli się o tym po dwóch tygodniach pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie i nadali bieg sprawie. Urząd Miejski stwierdził, że szef pogotowia dopuścił się rażących zaniedbań i nie zareagował właściwie na przemoc wśród podopiecznych. On sam podał się do dymisji, a sprawą zajęła się prokuratura.
Toczące się postępowanie dotyczyło niedopełnienia obowiązków. Śledczy jednak nie znaleźli dowodów, które uzasadniałyby postawienie zarzutów. LL