Dyrektor uchybił, matka miała rację

Na ostatniej sesji świdniccy radni rozpatrywali zażalenie, jakie na dyrektora Szkoły Podstawowej nr 3 w Świdniku złożyła matka jednego z uczniów. Radni uznali, że jej skarga nie była bezpodstawna.


W porządku obrad ostatniej sesji Rady Miasta Świdnik znalazł się punkt dotyczący rozpatrzenia skargi na działanie Marka Kwiecińskiego, dyrektora Szkoły Podstawowej nr 3 w Świdniku, złożonej przez matkę jednego z uczniów. W jej opinii dyrektor postąpił niezgodnie z prawem, udostępniając dane dziecka ojcu, któremu odebrano prawa rodzicielskie. Konkretnie chodziło o hasło do dziennika elektronicznego.

– Mama, która złożyła skargę, zakwestionowała moją decyzję, argumentując, że skoro drugi rodzic jest pozbawiony władzy rodzicielskiej, to nie ma prawa dowiadywać się o wyniki w nauce dziecka. Z Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego wynika, że niezależnie od władzy rodzicielskiej rodzic ma prawo, a nawet obowiązek, utrzymywania kontaktu z dzieckiem i dowiadywania się o jego sytuację. Nie ma tylko i wyłącznie prawa do podejmowania decyzji w stosunku do dziecka. Sugerując się zapisami kodeksu, udostępniłem ojcu wgląd do dziennika – wyjaśniał w rozmowie z nami dyrektor Kwieciński.

W głosowaniu większość radnych uznała jednak, że skarga złożona przez rodzicielkę i jedyną prawną opiekunkę ucznia była uzasadniona. Jej stanowisko poparło szesnastu radnych; dwóch wstrzymało się od głosu.

– Zasięgnęliśmy w tej sprawie opinii naszego działu prawnego, który uznał, że skarga miała podstawy, a dyrektor nie powinien udzielać takich informacji. Uznaliśmy, że nie powinniśmy podważać opinii prawników. Stąd taka decyzja – tłumaczy radny Marcin Dmowski.
Czy sprawa będzie mieć kontynuację? Nie wiadomo. Niewykluczone, że matka ucznia zechce wytoczyć dyrekcji sprawę z powództwa cywilnego. (w)