Dziecko poparzone wrzątkiem

Rodzice uważajcie. Poważnie poparzone trzyletnie dziecko zostało przetransportowane karetką do szpitala w Łęcznej. Do wypadku doszło, gdy malec sięgał po dzban z herbatą.

Służby ratunkowe apelują o ostrożność. Chwila nieuwagi może kosztować utratę życia lub zdrowia. Tak, jak to miało miejsce w poniedziałkowy wieczór (29 października) w jednym z mieszkań na os. Słoneczne. 3-letnie dziecko zrzuciło na siebie dzbanek z dopiero co zaparzoną herbatą. Gorący płyn wylał się na ciałko dziecka, parząc mu ręce, klatkę piersiową, brzuch i nóżki. Przerażeni piskiem dziecka rodzice rzucili się mu na pomoc.

Wezwani na miejsce ratownicy założyli dziecku opatrunki hydrożelowe. Od razu zapadła decyzja o konieczności transportu małego pacjenta do szpitala w Łęcznej, gdzie od kilku lat funkcjonuje oddział dla najmłodszych po oparzeniach

Dziecko ma oparzenie drugiego stopnia (ma poparzone 25 proc. powierzchni ciała). Nie wiadomo jeszcze, czy do końca życia nie zostaną mu ślady na ciele, bo sam proces leczenia blizn jest długotrwały i nigdy nie daje gwarancji, że całkowicie znikną. (pc)