Dziecko uwięzione w aucie

Dziecko zatrzasnęło się w aucie na parkingu przy chełmskim szpitalu. Na pomoc wezwano m.in. strażników miejskich.

– W poniedziałkowy poranek byłem świadkiem zamieszania na parkingu przy szpitalu – opowiada nasz czytelnik. – Kilkuletnie dziecko zatrzasnęło się w Daewoo Matiz. Jego mama była bezradna, bo kluczyki do auta zostały w jego wnętrzu. Pewnie wysiadła z samochodu i zanim zdążyła wyjąć z niego dziecko drzwi się zatrzasnęły. Sytuacja była patowa. Mama nie mogła dostać się do auta, a jej dziecko siedziało w środku.

Po pomoc w uwolnieniu dziecka matka zadzwoniła do Straży Miejskiej w Chełmie. Strażnicy potwierdzają, że w poniedziałkowy poranek otrzymali takie zgłoszenie.

– Kobieta zadzwoniła do nas z prośbą o pomoc w otworzeniu auta, w którym zatrzasnęło się dziecko – informuje funkcjonariusz Straży Miejskiej w Chełmie. – Od razu wysłaliśmy tam patrol, a także powiadomiliśmy fachowca, który w takich sytuacjach potrafi szybko otworzyć drzwi i dorobić klucze. Z naszych informacji wynika, że pomoc tego specjalisty nie była potrzebna. Wcześniej zjawił się mąż zgłaszającej, który przywiózł zapasowe kluczyki i dziecko zostało uwolnione. (mo)