Dziecko zapomniane, ojciec za granicą

Za alimenciarzami wysłano 150 listów gończych. W grudniu wpadł 30-latek, który od 7 lat nie płacił na dziecko. Od obowiązku nic nie zwalnia. Prokuratura ściąga należności nawet przy braku zasądzonych alimentów. – Nie chodzi o to, że dziecko znalazło się w ubóstwie, ale że może być na nie narażone – mówi zastępca Prokuratora Rejonowego w Chełmie.
W ostatnich latach Prokuratura Rejonowa w Chełmie odnotowała systematyczny wzrost spraw dotyczących niepłacenia alimentów (w 2016 r. „załatwiono” 158, w 2015 – 135). Około 60% spraw z ub. r. zakończyło się aktami oskarżenia, 30% tkwi w zawieszeniu, bo tatusiowie się ukrywają, a jedynie 10% zostało umorzonych. Około 90% wszystkich postępowań wszczęto z urzędu po zawiadomieniu złożonym przez MOPR. Ale nawet jeśli kobieta nie korzysta z funduszu alimentacyjnego i nie ma przyznanych alimentów przez sąd, ma prawo zgłosić się do prokuratury. Wystarczy, że były mąż (od ekskonkubenta nie może nic ściągnąć bez wyroku sądu) nie płaci na dziecko od min. 3 miesięcy.

Za niełożenie na swoje dzieci zapominalski ojciec może odsiedzieć w więzieniu do 2 lat. Zazwyczaj jednak za pierwszym i drugim razem usłyszy wyrok w zawieszeniu, ale jeśli dalej nie będzie płacił (po 3 miesiącach matka dziecka może złożyć ponowny wniosek), nie będzie już tak różowo.
W trakcie postępowania prokuratura bada, czy ojciec, który zalega z alimentami, jest zatrudniony, a jeśli nie – czy jest zarejestrowany w urzędzie pracy. Jeśli jest bezrobotny, sprawdza się, czy w ciągu kilku miesięcy wstecz podejmował próby znalezienia pracy (nie ma litości dla młodych i zdrowych, którzy mają potencjalną możliwość zarobkowania, a wymigują się od pracy). Nawet jeśli jego dochód jest minimalny, musi łożyć na dziecko. – Chodzi o to, żeby w ogóle płacił, nawet te symboliczne kwoty – wyjaśnia Andrzej Lebiedowicz, zastępca Prokuratora Rejonowego w Chełmie

Raz, dwa i w nogi

Kwoty, jakie ojcowie są winni swoim dzieciom wahają się od kilkuset do kilkuset tysięcy złotych. Rekordzista ma już 150 tys. zł zaległości! Najczęściej nie płacą budowlańcy, z wykształceniem zawodowym, w wieku od 25-40 lat, z 2 dzieci w wieku od 3-10 lat. W większości też szybko znikają za granicę. Przez ukrywanie się gdzieś na terenie kraju, w Anglii, Niemczech, Skandynawii prokuratura ma w zawieszeniu ogółem 300 spraw.
– Model wygląda najczęściej tak samo. Za granicą taka osoba zakłada nowa rodzinę, a o starej zapomina. Jest przekonana, że pozbyła się kłopotu. Jednak prawo polskie pamięta – mówi A. Lebiedowicz.
W ub. r. chełmska prokuratura wystawiła aż 150 listów gończych, m.in. właśnie w sprawach o alimenty. 28 grudnia policjanci zatrzymali ok. 30-letniego mieszkańca gm. Ruda-Huta. Mężczyzna od 2009 r. nie płacił alimentów. W tym roku postanowił przyjechać ze Skandynawii do rodziców na święta. Zaskoczony wizytą funkcjonariuszy teraz pewnie żałuje powrotu do kraju. (pc)