Dziecko znalazło zwłoki

Dziewczynka sądziła, że 36-latek czeka na autobus do Chełma. Mężczyzna po prostu stał na przystanku. Zdziwił ją jedynie jego wyraz twarzy i nieruchoma postawa. Niestety, idące do szkoły dziecko ujrzało wisielca…

Nie minęły nawet dwa tygodnie, a już kolejny mieszkaniec gm. Siedliszcze targnął się na swoje życie. Obaj wybrali śmierć przez powieszenie, a za scenerię – miejsce publiczne, przystanek autobusowy. Poprzednio jednak ciało 20-latka znajdowało się w pozycji siedzącej. Tym razem było inaczej.
Wiesław J. miał 36 lat. Kawaler, bezdzietny, mieszkał z matką. W przeszłości karany za prowadzenie po alkoholu. Jakiś czas temu wrócił z Niemiec, gdzie – jak mówią mieszkańcy – nabawił się długów i kłopotów. Mężczyzna utrzymywał się z renty socjalnej. W środę (1 lutego) poszedł do domu swojego brata. Był załamany. Lekarz orzecznik wydał decyzję odmowną dotyczącą jego niezdolności do pracy, a ośrodek pomocy cofnął mu rentę. Wyszedł od brata i poszedł na pobliski przystanek.
Zwłoki 36-latka odkryła następnego dnia mała dziewczynka. Rankiem szła spokojnie do szkoły, gdy kątem oka dostrzegła stojącego mężczyznę. Początkowo nawet nie zdawała sobie sprawy z tego, że widzi zmarłego. Zdziwił ją jedynie jego wyraz twarzy i nieruchoma postawa. Odeszła od przystanku i zaczepiła pierwszego napotkanego przechodnia. Ten wezwał pomoc.
Ze wstępnych oględzin wynika, że 36-latek powiesił się w środę późnym wieczorem. Decyzją prokuratora przeprowadzona została sekcja zwłok. Wyniki badań wykażą też, czy mężczyzna był trzeźwy.

Więcej samobójców
niż ofiar wypadków
W 2015 r. na życie targnęło się 42 chełmian. 36 się to udało. Z kolei w 2016 r. były 24 samobójstwa i 5 prób. Liczba ofiar samobójstw już dawno znacznie przekroczyła liczbę ofiar wypadków na drogach. Tych drugich policja odnotowała w ubiegłym roku 16.
– Jako najczęstsze występujące przyczyny podaje się chorobę psychiczną, nieporozumienia rodzinne, zawód miłosny, kłopoty finansowe, uzależnienie czy przewlekłą chorobę somatyczną. Samobójcy posuwają się do realizacji aktu samounicestwienia poprzez utonięcie, przywiązując nogawki spodni i sypiąc do nich piasek lub wiążąc kończyny. Innym sposobem jest upadek z wysokości, zatrucie lekami lub podcięcie żył, jednak większość tych ostatnich kończy się nieudanymi próbami. Niezwykle rzadko samobójcy rzucają się pod jadący pociąg – muszą się niezwykle mocno nienawidzić, do głosu dochodzi wówczas chęć autodestrukcji i rozerwania własnego ciała. Mundurowi zazwyczaj popełniają samobójstwa przy użyciu broni palnej. Z kolei przy zatruciu tlenkiem węgla należy dokładnie sprawdzić, czy faktycznie miało miejsce samobójstwo czy nieszczęśliwy wypadek (na przykład przy rozgrzewaniu auta w garażu). Najczęściej jednak samobójcy wybierają śmierć przez powieszenie, wykorzystując szalik, pasek od spodni, sznurówki, kabel. W tym przypadku wystarczy nawet niewielki nacisk, do 4 kg, dlatego do powieszenia może dojść, kiedy człowiek znajduje się w różnych pozycjach; może siedzieć, stać czy kucać. Odcinany jest przepływ w tętnicy, a śmierć następuje bardzo szybko. Przykładowo, obłożnie chory 82-latek powiesił się na sznurówce, na własnym łóżku. Śmierć przez powieszenie, wbrew pozorom, jest bardzo trudna do upozorowania. Do badań zabezpiecza się m.in. bruzdę wisielczą, a dłonie papierowymi kopertami (pod paznokciami znajdują się włókna pętli) – opowiada Andrzej Lebiedowicz, zastępca Prokuratora Rejonowego w Chełmie.
Zdarzały się przypadki, kiedy powodem samobójstwa była wiadomość o chorobie nowotworowej. Po sekcji zwłok okazywało się, że tak naprawdę samobójca nie był chory…
Dotychczas wśród desperatów przeważali mężczyźni w średnim wieku. Niepokojący jest fakt, że coraz częściej wieszają się młode osoby. To, gdzie i w jaki sposób się zabijają, mówi o ich problemach. Jedni wybierają zaciszne i ustronne miejsce, inni publiczne – tak, by zwrócić na siebie uwagę, zademonstrować coś („Patrzcie, do czego doprowadziliście”). Jedni zostawiają testamentalne listy, w których upatrują winy w sobie (przepraszają, że nie pasują do otoczenia), inni – oskarżycielskie, w których wskazują, dlaczego zdecydowali się na ten ostateczny krok. (pc)